Uff u mnie trochę ogarnięte, małż wybył załatwiać jakieś sprawy a ja zdycham po naprawdę skromnym obiadzie (trochę ziemniaczków i sałatka z kapusty)i torciku bratowej- za dużo tego dobrego. Kilka razy się poschylałam i już nic mi się nie chce, na nic nie mam siły kiedy to się skończy.
Co do terminów to podobno ten z miesiączki jest zwykle bardziej trafny, nawet mój gin tak twierdzi. No i u mnie się sprawdza.
Ja za pierwszym razem miałam urodzić 6 grudnia z usg gdzieś później- wyszedł młody 13 listopada.
Tymi z miesiączki miał być 26, z usg 16 a wyszedł 30 lipca.
Mycha sio na zabawę, baluj póki możesz.
magi ups, chyba rzeczywiście masz niezłe szanse na bliźniaki. Poczekamy- zobaczymy. Myśle, że jeśli będą to los wie co robi i w dłuższym okresie czasu to będzie lepsza opcja
Ehh podłoga sama sie myć nie dokończy

Małż chce kumpla ściągnąć, a przecież ze względu na chorowitka nie pojechaliśmy do znajomych. Tak mi się chce siedzieć do późna
