reklama

Wrzesień 2010...

nie wiem jak dziewczyny na patelni

ale ja przekrawam bulke na pol i smaruje obrzydliwie grubo maslem,na to sypie duzo czosnku granulowanego i klade ser,jak sie zapiecze klade obrzydliwie duzo majonezu:-D:-D:-D:-D

nie wiem ile to ma kalorii,ale wiesz co nie obchodz mnie to:tak:
ojjjj uwielbiam takie obrzydliwości;-);-);-) brzmi naprawdę pysznie i tłusto ....mniam. Ja teraz smaże placki z jabłkami i chyba ciastami braknie:baffled: a jeszcze M nie jadł:-D

Bardzo mnie nie męczy, to znaczy muli mnie tak w żołądku, na wieczór jest zawsze troche lepiej i wtedy staram się zjeść ile dam radę :sorry2: ale na szczęście nie przytulam się z kibelkiem, chociaz kilka razy nad nim wisialam ale to byl falszywy alarm.
Marzy mi sie po prostu najeść i jeść na co ma się ochotę i nie patrzeć z takim obrzydzeniem na jedzenie :baffled: Nie marudzę już trzeba to jakoś przetrwać, za to jako nagroda potem będzie :-D
no to masz niefajnie ale przynajmniej wiesz, że to minie i dobrze że nie zwracasz..bo ja sie tego najbardziej bałam:tak: Ja po wszytkim ma obrzydliwy posmak w ustach....no koszmar. Dlatego wzięlam się na sposób i wcianam cukierki w różnych smakach na zmianę z gumami:tak:
Anja Tobie to dobrze....no luksus
 
reklama
Dorotka ale narobiłaś smaka na te grzanki z czosnkiem ja uwielbiam czosnek w każdej postaci w proszku w kostce i świeży najbardziej uwielbiam chlebek podpieczony w piekarniku na chrupko a potem ocieram o taka kanapkę czosnek dosłownie trze się jak na tarce i przylega do chlebka... latem to wersja chlebka z grilla z czosnkiem :)
 
Dorotka ale narobiłaś smaka na te grzanki z czosnkiem ja uwielbiam czosnek w każdej postaci w proszku w kostce i świeży najbardziej uwielbiam chlebek podpieczony w piekarniku na chrupko a potem ocieram o taka kanapkę czosnek dosłownie trze się jak na tarce i przylega do chlebka... latem to wersja chlebka z grilla z czosnkiem :)
no no tylko potem malz moj nazeka ze wampirem jestem:-D
 
Ło matko ale wy wszystkie głodne jesteście:-D
Ja powiem szczerze jeszcze hołdów kibelkowi nie składałam choć kilka razy byłam blisko np. wczoraj biorąc do prania skarpetki:-D:baffled:
No ale ja mam wieloletni trening w powstrzymywaniu bo od lat mam cofkę na widok mięsa.
U mnie i tak nie jest źle- np. dzisiaj mam spokój.
dortka wstrętna ty, jak mogłaś mi smaka zrobić:-D Już i tak mam całą listę planowanych posiłków.
msdracula bidota, trzymaj się, może wielkie ucho odpowie na twoje modły:-p:cool2:
i da ci niedlugo spokój
pysia tez taki robię ale ty tak to opisałaś....czasem jeszcze nacieram to pomidorem i posypuje startym serkiem
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry