reklama

Wrzesień 2010...

czyli dziś też plackujesz , moze troszkę inaczej;-);-)
A to faktycznie, że masz nieciekawie.....ja nażarłam się jak prosiak i ledwo siedze....tak mnie zdęło, że ani placka już nie ruszam...:confused2::confused2:
 
reklama
Chciałabym troszeczkę zmienić temat... ostatnio często kłócę się z moim mężem a tematem są papierosy a najlepsze jest to że żadne z nas nie pali ale mieszkamy z moimi rodzicami którzy systematycznie nas podtruwają :-( Chodzi o to że oni palą wszędzie w pokoju łazience kuchni nawet w wc (dobrze że przynajmniej w naszym pokoju nie palą). I właśnie mój mąż uważa że powinnam zabronić rodzicom palenia w domu chociaż nie podoba mi się to że palą nie potrafię z nimi porozmawiać i zabraniać im czegoś (w końcu to ich dom). No i jestem w kropce nie wiem jak mam się zachować z jednej strony nie chcę truć maleństwa a z drugiej boję się rozmowy. Pomocy... ktoś ma jakiś pomysł jak to rozwiązać??
 
eee to nie wporzadku-kto jak kto ale rodzice sami powinni sie domyslec ze Wam teraz bardziej szkodzi takie bierne palenie. Powiedz to w ten sposób jak to czujesz i w formie prośby(jak nie ma wyjscia). Ja psychologicznie podchodze do takich ciezkich rozmów, pokazuje ze rozumie jak im bardzo ciezko moze byc zmienic swoje nawyki itd itp bla bla bla i przechodze do meritum sprawy. To pomaga bo to nie wyglada jak rozkaz.;-)
 
Justyna napiszę ci tak.
Ja miałam podobnie jeszcze do niedawna. mieszkamy w sumie na osobnych piętrach, ale w korytarzu i przed wejściem do mojego mieszkania ojciec z bratem urządzili sobie palarnie. Jeszcze zanim zaszłam w ciażę robiłam im awantury ze względu na Michała. ale jak dowiedziałam się że jestem w ciaży, zrobiłam im taką awanturę i nie rpzebierałam w słowach, że dotarło i palą na polu:tak: Kosztoało mnie to sporo nerwów bo M nie chciał się za bardzo wtrącać..on jest z tych łagodnych.
fakt ojcu też nie powinnam zakazać czegoś robić bo to jakby nei było jego dom. Ale sory......kocha mnie??? Kocha wnuka??? A to drugie też??? Jak tak, to bez dwóch zdań powinien jeszcze z przeprosinami do Ciebie wystartować! W ogóle nie wiem jak rodzice mogą costakiego robić własnym dzieciom!!! Kochana a tak tylko Ci powiem na zmobilizowanie...to nie jest podtruwanie, tylko trucie malucha!!!! Jeśli spędzasz tyle czasu w dymie (bo jakos poruszać sięmusisz po mieszkaniu) to taka ilośc jest dal Ciebie jeszcze bardziej szkodliwa niz dla palaczy (palenie bierne) a maluch dostaje dawkę świństwa wprost do swojego malutkiego organizmu. Powinnaś jak najszybciej wytłumaczyć rodzicom, że jeśli chcą mieć zdrową curkę i wnuka to żeby nie palili bo nie chcesz szkodzić maleństwu. Jeśli tego nie zrozumieja to tylko ręce załamać...
Ale mam nadzieję, że prosta rozmowa o tym powinna poskutkować. Weź pod uwagę Wasze wspólne dobro!!! Mój ojciec do tej pory sięzapomina i na polu podchodzi do nas z fajką żeby pogadać:sorry: ale ja od razu mówię że z fajką z nim nie gadam. On rzuca peta i koniec. powodzenia!!
 
Witam :D Ja dzis bylam 3h na spacerku z moim kochanie i z psiakiem , tak slicznie u nas bylo :) No a jak wrocilismy to z entuzjazmem upieklam murzynka :) A wieczorem moje kochanie zrobilo pyszna kolacyjke wiec dzien jak najbardziej udany pomijajac fakt jak przyszla na chwile moja mama i powiedziała " Wiesz co kochanie chyba jednak bedzie dziewczynka, nie obraź się ale zmieniłaś się no wiesz ,nie ze zbrzydłaś... " Kochana zawsze szczera mama :) Ale racje musze jej przyznac obsypało mi czoło prawie jak przy ospie hehe :) Mam nadzieje ,ze to szybko minie. Co do palenia rodzicow to moze tak jak radzila Magi warto zaczac od tego ze wiesz jak im trudno przerwac nalog i ze dlatego nie prosisz ich o to by z tego calkowicie rezygnowali ale by np. palili tylko u siebie albo na tarasie bo to strasznie szkodzi nie tyle juz tobie co dziecku a chyba chca by wnuk,wnuczka byla zdrowa a nie by juz na starcie miala przez to problemy. Moze przygotuj sie do rozmowy i z internetu wydrukuj zdjecia plodu podtruwanego przez papierosy i konsekwencje jakie z tego wynikaja ,mysle ze nic nie wplynie na nich bardziej niz wlasnie takie zdjecia. Powodzenia :)
 
Placek ze śliwkami?,o nie ale mam szmaka mniam:zawstydzona/y:aż wstyd jaka ja się łakoma zrobiłam hahaha.A przed chwilą śledzie z cebulą w oliwce zjadłam;-).Czasami pomyślę jak jem to aż mnie obrzydzenie na samą myśl bierze jak wygląda mój żołądek:szok:.Papieroski,uuu a to nie takie łatwe "starego palacza" od przyzwyczajeń odzwyczajać.Ale poproś to Twoi rodzice.Myślę że z teściami było by trudniej.No niestety tak to jest jak się mieszka u kogoś,znam to już to kiedyś przeszłam.Ale będzie dobrze!!.Teraz idę naleśnika sobie zrobie z powidłami ze śliwek:-D:-D:-D.
 
reklama
dokładnie tak tez mozna:-);-)jak Kerna mówi. Wstrząsoterapia:-D
A ten dym wydmuchiwany od palaczy i potem wdychany przez niepalacych jest ponoc jeszcze bardziej szkodliwy, nie mowiac o fasolce:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry