o 18.15 urodzilam Agatke. 3100, 52 dluga. 9 pkt. niestety od razu mi ja zabrali bo byla sina i malo plakala. jest na obserwacji :-( wspaniala polozna i lekarka ochronily mi krocze pomimo tego ze bylam cieta przy pierwszym porodzie. jeden szew zalozony. leze i dochodze do siebie. kosc ogonowa boli jak cholera. Darlam sie wnieboglosy okropnie. bolalo niesamowicie :-( nie chce miec wiecej dzieci. potem wiecej napisze i wrzuce foto jak w ogole sama zobacze malenstwo
byla owinieta pepowina i w szelkach w dodatku