Witam o poranku!
Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa. Prawdę mówiąc cały czas jestem w nerwach a wiem że to do niczego dobrego nie prowadzi.
Nie miałam żadnych badań hormonalnych tylko po badaniu ginka stwierdziła, że macica się stawia. Zaniepokoiło ją to i stwierdziła że muszę na siebie bardzo uważać bo na tym etapie ciąży grozi mi poronienie. Brakuje mi podobno hormonu który na tym etapie ciąży zapewnia właściwe funkcjonowanie łożyska.
Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa. Prawdę mówiąc cały czas jestem w nerwach a wiem że to do niczego dobrego nie prowadzi.
Nie miałam żadnych badań hormonalnych tylko po badaniu ginka stwierdziła, że macica się stawia. Zaniepokoiło ją to i stwierdziła że muszę na siebie bardzo uważać bo na tym etapie ciąży grozi mi poronienie. Brakuje mi podobno hormonu który na tym etapie ciąży zapewnia właściwe funkcjonowanie łożyska.

Dopiero jak jej uświadomiono, że może poronić to jej facet tym się przejął, a dziewczynie przeszkadzało to, że 4 razy dziennie będzie musiała łykać tabletki. 
Mój ginekolog przepisuje w I trymestrze tylko kwas foliowy, inne witaminy dopiero w II trymestrze. A magnez, żelazo itp dopiero objawowo - magnez jak się pojawiają skurcze (łydek, brzuszka), żelazo jak wychodzą złe wyniki krwi (anemia).

