reklama

wrześniowe chustonoszenie

reklama
ja też się zastanawiam jak tą główkę ułożyć. Próbowałyśmy kangurka, i tak nam główka na boczek się przekręcała. Małej chyba było wygodnie bo od razu usnęła.
 
U nas w wiązaniu kangurek nasuwamy chuste na głowę małego, więc nie odchyla się. A ułożenie ma przeważnie na bok, wygodnie mu, bo szybko tak zasypia. Czasami zaśnie z nosem wbitym w mój delokt, ale spokojnie może oddychać...
 
Sluchajcie, ta chusta to jest cud. W sobotę Leon od 2 w nocy do 6 rano dawał czadu z kolkami. Masakra. Wczoraj z kolei już zaczął o 22-giej. Nic nie pomagalo- masaż brzuszka, cycek, bujanie/kołasynie, noszenie, odbijanie, smoczek, szumienie do ucha, zmienianie pozycji, leżenie na gołym brzuszku tatusia. No ręce zaczęły nam opadać, bo już mieliśmy wizję kolejnej nieprzespanej nocy i wymęczonego dziecka. No i wtedy przyszliśmy po rozum do glowy i zamotaliśmy chustę. Mąż przeszedł się po mieszkaniu ze dwa razy, usiadł z książką a mały uspokoił się i usnął. Później wprawdzie spał z nami w łóżku, ale wszyscy dziś wyspani i szczęśliwi.
 
Ja już swoją dostałam, zamówiłam na razie elastyczną za 55 zł pentelka. I jest fajna. Już się motałyśmy. Wczoraj się małej średnio podobało, dzisiaj zasnęła.
 
Tofilesia super, ze na Małego chusta tak pozytywnie działa! :tak: Ja muszę w końcu wybrać się do tego klubu kangura może nam też pomoże... W sobotę oglądałam zwykłą chustę od kuzynki robioną przez pewną panią w domu, 40zł... i powiem Wam, że i tak była naprawdę dobra:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry