reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Udalo mi sie uchwycic malego na brzuchu jak nie marudzil te 30 sekund [emoji1]
IMG_8560.JPG

Siema ciotki! A to my oboje
IMG_8548.JPG

Co to jest za skrzacik [emoji1]
 

Załączniki

  • IMG_8560.JPG
    IMG_8560.JPG
    305,1 KB · Wyświetleń: 388
  • IMG_8548.JPG
    IMG_8548.JPG
    416,5 KB · Wyświetleń: 390
To jest jakieś chore, trochę dużo u ciebie a na co idzie? A gdzie chemia, kosmetyki, ubranka??? Aha pampersy
No nie codziennie to samo kupuję przecież ;) mówię średnio 50 na dzień. Bo pieluchy bo apteka bo jedzenie bo chemia bo kosmetyki. Ja nie mówię już ile na rachunki idzie. Ubrania. Buty... Teraz to co rusz coś do domu bo w sumie zaczynamy z pustymi rękami... Tyle co kilka talerzy każdy z innej parafii czy kubki jakie tam mieliśmy itp. Trochę prowizorka.Więc jak co w promocji wpadbie a potrzebne to się kupuje... A teraz S. Nie pracuje to czuć jak cholera brak kasy. Żarcie to po taniości ale gazu nie ma to 3x drożej wychodzi żeby coś ciepłego na obiad było szczególnie że mikrofala wyzionęła ducha. Teraz to chyba zaopatrzę się w jaką kuchenkę elektryczną żeby choć obiasd ugotować normalny...
 
No nie codziennie to samo kupuję przecież ;) mówię średnio 50 na dzień. Bo pieluchy bo apteka bo jedzenie bo chemia bo kosmetyki. Ja nie mówię już ile na rachunki idzie. Ubrania. Buty... Teraz to co rusz coś do domu bo w sumie zaczynamy z pustymi rękami... Tyle co kilka talerzy każdy z innej parafii czy kubki jakie tam mieliśmy itp. Trochę prowizorka.Więc jak co w promocji wpadbie a potrzebne to się kupuje... A teraz S. Nie pracuje to czuć jak cholera brak kasy. Żarcie to po taniości ale gazu nie ma to 3x drożej wychodzi żeby coś ciepłego na obiad było szczególnie że mikrofala wyzionęła ducha. Teraz to chyba zaopatrzę się w jaką kuchenkę elektryczną żeby choć obiasd ugotować normalny...
No ale na gaz nie powinno się długo czekać? Ja też kiedyś zlatawialam i szybko było... Jak Ci dadzą wyrównanie to odzyjesz zrób listę zakupów :)
 
No nie codziennie to samo kupuję przecież ;) mówię średnio 50 na dzień. Bo pieluchy bo apteka bo jedzenie bo chemia bo kosmetyki. Ja nie mówię już ile na rachunki idzie. Ubrania. Buty... Teraz to co rusz coś do domu bo w sumie zaczynamy z pustymi rękami... Tyle co kilka talerzy każdy z innej parafii czy kubki jakie tam mieliśmy itp. Trochę prowizorka.Więc jak co w promocji wpadbie a potrzebne to się kupuje... A teraz S. Nie pracuje to czuć jak cholera brak kasy. Żarcie to po taniości ale gazu nie ma to 3x drożej wychodzi żeby coś ciepłego na obiad było szczególnie że mikrofala wyzionęła ducha. Teraz to chyba zaopatrzę się w jaką kuchenkę elektryczną żeby choć obiasd ugotować normalny...
A robisz mężowi dalej te zastrzyki? Dużo mu jeszcze zostało?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry