reklama

Wrzesniowe mamy 2026

Hejka :) i jak tam syt?

My dzisiaj jedziemy oglądać nieruchomości, bo dobrze byłoby do porodu ogarnąć temat :D Ale rynek teraz baaaaaardzo trudny

Dobrej Niedzielki!
Hej, dzięki, że pytasz. Wczoraj jeszcze tak z 3-4 razy pod rząd plamiłam, tzn tylko na papierze. Dziś do końca czysto nie jest, ale jakbym się nie przyglądała to mogłabym to przegapić. Jest w sumie tak jak ostatnio w tym 4tc, wtedy to trwało ok 4 dni i raz coś było, raz nie. Mam nadzieję, że to jest ta sama sytuacja i zaraz się uspokoi.
Dzwoniłam po szpitalach, ale wszędzie od razu kładą na oddział, nikt mnie tak po prostu nie zbada, więc już poczekam do jutra do wizyty. Co ma być to będzie
 
reklama
My właśnie w Waw polujemy… ale to już od dłuższego czasu. We dwójkę stad jesteśmy, tutaj mamy rodziców, dziadków itp. Ceny oferowane sa z kosmosu. Nawet jak szukamy czegoś poza Waw, jakiegos domku właśnie, to dopiero 30+ km od granicy jakieś normalne ceny, ale wtedy większość życia spędzasz w samochodzie. My też mamy bardzo wybiórczy gust i tylko w dwóch dzielnicach nam się podoba i w dwóch miasteczkach pod Waw.

Osobiście marzy mi się agroturystyka blisko skał, gdzieś na Jurze Krakowsko-częstochowskiej, bliżej Krakowa :)
Ja już przywykłam do życia w samochodzie, do pracy mam 17km na południe a mąż 14 na północ od domu który teraz wynajmujemy, córka ma narazie szkole w kierunku w którym jadę tylko trochę z trasy zjeżdżam ale niedługo będzie zmieniała i jeździła 12 km na wschód i nie wiem jak to z dojazdami pogodzimy;p będę chyba półkole robiła;) do miasteczka mam 20km a do wiekszego miasta 60km. Więc jak zapomnę mleka to poprostu nie mam mleka bo nie będę gonila. Do najbliższego szpitala (podłego) 17km ale rodzic będę w tym oddalonym 85:) także żadnych niespodzianek sobie nie życzę;)
A dom marzy mi się tak troszkę bliżej drogi wojewódzkiej, albo chociaż powiatowej;p hahaha...
 
Hej, dzięki, że pytasz. Wczoraj jeszcze tak z 3-4 razy pod rząd plamiłam, tzn tylko na papierze. Dziś do końca czysto nie jest, ale jakbym się nie przyglądała to mogłabym to przegapić. Jest w sumie tak jak ostatnio w tym 4tc, wtedy to trwało ok 4 dni i raz coś było, raz nie. Mam nadzieję, że to jest ta sama sytuacja i zaraz się uspokoi.
Dzwoniłam po szpitalach, ale wszędzie od razu kładą na oddział, nikt mnie tak po prostu nie zbada, więc już poczekam do jutra do wizyty. Co ma być to będzie
O której masz jutro wizytę ?
Leż dzisiaj i jak najwięcej odpoczywaj. To nic złego napewno, zobaczysz ! Ale ja wiem co w głowie się dzieje... Ściskam!
 
Ja już przywykłam do życia w samochodzie, do pracy mam 17km na południe a mąż 14 na północ od domu który teraz wynajmujemy, córka ma narazie szkole w kierunku w którym jadę tylko trochę z trasy zjeżdżam ale niedługo będzie zmieniała i jeździła 12 km na wschód i nie wiem jak to z dojazdami pogodzimy;p będę chyba półkole robiła;) do miasteczka mam 20km a do wiekszego miasta 60km. Więc jak zapomnę mleka to poprostu nie mam mleka bo nie będę gonila. Do najbliższego szpitala (podłego) 17km ale rodzic będę w tym oddalonym 85:) także żadnych niespodzianek sobie nie życzę;)
A dom marzy mi się tak troszkę bliżej drogi wojewódzkiej, albo chociaż powiatowej;p hahaha...
Ale pewnie bez korków :D tutaj 10 km w godzinach szczytu można jechać ponad godzinę!!!!!!!
 
Jeszcze nie.
Lekarz powiedział że amputacja szyjki nie jest odrazu wskazaniem z marszu że ten szew musi być założony. Jeśli szyjka będzie się skracać, rozwierać czy cokolwiek będzie się dziać niepokojącego to wtedy odrazu założy szew. Jeśli nie będzie do tego przesłanek to będzie poprostu często monitorowane i tyle.
To u mnie raz mówiła że na pewno mi założy a raz że będzie obserwować. Z drugiej strony podobno jeśli dziecko nie jest jeszcze duże to ten szew profilaktyczny podobno łatwiej się zakłada niż ratunkowy. Ja mam bardzo mało tej szyjki tylko 23mm. Ale ostanio jak lekarz mnie nadal to w ogóle nie zwrócił uwagi że jej prawie nie mam. Także co lekarz to opinia. Trzymam kciuki żeby szyjka się nie skracała i było wszystko dobrze.
 
Hej, dzięki, że pytasz. Wczoraj jeszcze tak z 3-4 razy pod rząd plamiłam, tzn tylko na papierze. Dziś do końca czysto nie jest, ale jakbym się nie przyglądała to mogłabym to przegapić. Jest w sumie tak jak ostatnio w tym 4tc, wtedy to trwało ok 4 dni i raz coś było, raz nie. Mam nadzieję, że to jest ta sama sytuacja i zaraz się uspokoi.
Dzwoniłam po szpitalach, ale wszędzie od razu kładą na oddział, nikt mnie tak po prostu nie zbada, więc już poczekam do jutra do wizyty. Co ma być to będzie
Odpoczywaj i bądź dobrej myśli. Najważniejsze, że się nie rozkręciło i że nie ma świeżej krwi. To baaaaaaardzo dobry znak. U mnie też już praktycznie czysto, też na upartego jak wezmę pod światło to coś tam beżowego zobaczę, ale to już bardziej nerwica
 
Ale pewnie bez korków :D tutaj 10 km w godzinach szczytu można jechać ponad godzinę!!!!!!!
Wiem, parę razy ,,pomieszkiwalam/studiowalam" w większych miastach, chociaż przyznam, że w Warszawie to tylko kilka razy raczej turystycznie. To zawsze mam z siebie ubaw jak stoję w ,,korku" 3-5minut na światłach/skrzyżowaniu a już 15minut przy kolizji i się denerwuje. Pamiętam ile razy wracałam do rodziców ; przebić się przez Poznań czy Wroclaw godzina/dwie a później 200km w tyle samo i na co marudzilam? (jeśli nie było wypadków na trasie oczywscie) na ostatnie skrzyżowanie gdzie trzeba czekać koło minuty- dwóch żeby włączyć się do ruchu. ;p człowiek to dziwne stworzenie.
 
Część i czołem, cały ranek nad porcelana. To jakaś masakra z tymi mdłościami bo aż tak nie było nigdy, najlepsze, że nawet leki zwracam więc chyba przez d. Bym musiała je wziąć. Na szczęście wodę, sok i herbatę toleruje więc przynajmniej się nie odwodnie. Buuuu... A miała być romantyczna obiado-kolacja i inne atrakcje z okazji walentynek. W zostało widzenie nad porcelana;) hihihi no ale nie ma co się poddawać, zaraz będę próbowała napić się coli może to coś pomoże, ostatnio pomogła, czekam aż mąż skoczy do sklepu bo nie ma szans, że sama poprowadzę samochód.
Ja się w tej ciąży bardzo cola ratowałam! Taka bez kofeiny! Oczywiście starałam się jak najmniej tego pić i tylko w sytuacjach podbramkowych bo wyrzuty sumienia przez to mam do tej pory 🫣 No ale czasami tylko to pomagało 🤷🏽‍♀️
Haha , zaraz zamiast wrześniowe mamy nazwiemy się „Wrześniowe panikary „ 😂
Trzymam za każdą kciuki ! Pamiętajcie że z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej , każdy dzień zmniejsza też ryzyko poronień. Będzie dobrze , im mniej stresu tym bezpieczniej dla naszych bobasów. Porozmawiajmy o czymś przyjemnym. Macie już przygotowane imiona dla chłopców/ dziewczynek ? Ja dla 1 córki miałam wybrane od dawna ( mój mąż na początku był na nie ale potem zmienił zdanie) , ciekawa jestem jak będą teraz wyglądać nasze „negocjacje „ 😂
Ps świętowałyście walentynki ? 💘 jak Wam minął dzień ?
W pierwszej ciąży przez chwilę myśleliśmy, że to będzie chłopiec i mieliśmy ogromny problem coś wybrać, teraz nie będzie lepiej 🤯 Z dziewczyną mamy łatwiej z wyborem!
 
reklama
My właśnie w Waw polujemy… ale to już od dłuższego czasu. We dwójkę stad jesteśmy, tutaj mamy rodziców, dziadków itp. Ceny oferowane sa z kosmosu. Nawet jak szukamy czegoś poza Waw, jakiegos domku właśnie, to dopiero 30+ km od granicy jakieś normalne ceny, ale wtedy większość życia spędzasz w samochodzie. My też mamy bardzo wybiórczy gust i tylko w dwóch dzielnicach nam się podoba i w dwóch miasteczkach pod Waw.

Osobiście marzy mi się agroturystyka blisko skał, gdzieś na Jurze Krakowsko-częstochowskiej, bliżej Krakowa :)


Ooo ja mieszkam całkiem niedaleko Parku Ojcowskiego, pod Krakowem :) przeprowadzilismy sie w ubieglym roku, mieszkanie w Krakowie sprzedalismy. Poki co nie narzekam :D trzymam kciuki za poszukiwania!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry