reklama

Wrzesniowe mamy 2026

Wow, to bardzo wcześnie powiedziałaś. Ja czekam na pewno na wizytę serduszkową i wtedy zobaczymy, bo jednak czuję się słabo i bardzo mi wzdęło brzuch, więc wolę powiedzieć niż żeby się pojawiły jakieś spekulacje. Chociaż jak się uda to wolałabym poczekać do 9-10tc
No ja to muszę iść szybko na zwolnienie ogólnie moja sytuacja jest trudna
 
reklama
Ja wczoraj byłam na USG w szpitalu. Ponieważ w poniedziałek był widoczny pecherzyk ciążowy z ciałkiem zoltym. I nie wiem jestem i tak załamana.
Pojawił się zarodek i serduszko. Zarodek 0.40cm musiał pojawić się albo w srode albo we wtorek a może wczoraj. Z USG ciąża tydzień młodsza czyli na dzień wczorajszy 6+1.
Ale przyrost bety zły no i pęcherzyk ciążowy w formie lejka. Co też nie jest dobre. Krwiak ciut większy... I nie wiadomo czy może ten pęcherzyk zmienił kształt pod wpływem krwiaka? 😥 Lekarz powiedział że to też może być oznaką że niedługo wystąpi poronienie...
Wizyta teraz 2 lutego...
Nie poddawaj się, badz dobrej myśli, wszytskie ciotki z forum będą o Was ciepło myśleć, czasem wystarczy jeden mały cud.
 
Ja wczoraj byłam na USG w szpitalu. Ponieważ w poniedziałek był widoczny pecherzyk ciążowy z ciałkiem zoltym. I nie wiem jestem i tak załamana.
Pojawił się zarodek i serduszko. Zarodek 0.40cm musiał pojawić się albo w srode albo we wtorek a może wczoraj. Z USG ciąża tydzień młodsza czyli na dzień wczorajszy 6+1.
Ale przyrost bety zły no i pęcherzyk ciążowy w formie lejka. Co też nie jest dobre. Krwiak ciut większy... I nie wiadomo czy może ten pęcherzyk zmienił kształt pod wpływem krwiaka? 😥 Lekarz powiedział że to też może być oznaką że niedługo wystąpi poronienie...
Wizyta teraz 2 lutego...
Przykro mi :( Odpoczywaj teraz i bądź dobrej myśli. Chyba teraz już nie możesz nic zrobić oprócz czekania. Trzymam mocno kciuki!
 
Ja dziś rozpoczęłam 8 tydzień :) miałam teraz online spotkanie 3h i zdycham po nim. Głowa taka spowolniona. A za chwilę rozpoczynam studia, dziś zjazd on line, ale będę leżeć i słuchać wykładu.

Nie mam siły sprzątać, gotować itp., a mój mąż nie należy do robotników domowych :p więc tak sobie żyjemy w chaosie, ale o dziwo chyba ten progesteron mnie wycisza, bo nawet nie denerwuję się na ten bałagan. Nie mam siły. :D

Dziś tylko młodości, bez wymiotów, mam nadzieję, że wczoraj to epizod po samochodzie.

Ja w pracy powiem chyba bliżej 12 tyg. jestem świeżym pracownikiem - od września 2025 i umowę mam do grudnia 2026, więc i tak pewnie nie będę miała do czego wracać po macierzyńskim :( a szkoda, bo praca najfajniejsza jaką miałam. I na spokojnie mogę zdychać w domku i klikać, więc idealna na początek ciąży. Chciałabym jak najdłużej pracować, żeby mieć szansę na powrót, ale zobaczymy.
 
Ja w pracy powiem w marcu bo musze iść na rozmowę z dyrem bo mi sie kończy urlop macierzyński 1.04 😂 więc wyjścia nie mam tak to bym czekała do prenatalnych ostatnio powiedziałam w 4 mc
 
@Panda91 kurde, faktycznie szkoda pracy. No ale cóż, nie załamuj się, nie ta, to inna. A może akurat Cię zostawia? Ja też planuje pracować ile się da. Myślę, że do sierpnia, i wrócę najszybciej jak to będzie możliwe bo jak mi ktoś narobi balaganu w czymś, co tworzyłam 9lat to oszaleje. Bardzo się boje kto mnie zastąpi i jak się sprawdzi, wiedząc, że to tylko na kilka miesięcy. Mam nadzieję, że moi pracownicy nie uciekną przez źle zarządzanie innej osoby, albo że nie stracimy przychylności ze strony dyrektora jeśli wydajności spadna bo ten zespół jest dla mnie ważny, a część to jak rodzina. No zobaczymy. Prace lubię i to bardzo, zależy mi na współpracownikach i pracownikach ale moi najbliżsi są na pierwszym miejscu i zrobię wszytsko żeby było szczęśliwi.
 
Ja to w sumie nie miałam wyjścia, bo nawet jak bym tylko zaświadczenie przyniosła to i tak za wiele w pracy bym nie mogła robić. @Panda91 też mam umowę do końca 2026. A dostałam pod koniec roku właśnie.
 
@Panda91 kurde, faktycznie szkoda pracy. No ale cóż, nie załamuj się, nie ta, to inna. A może akurat Cię zostawia? Ja też planuje pracować ile się da. Myślę, że do sierpnia, i wrócę najszybciej jak to będzie możliwe bo jak mi ktoś narobi balaganu w czymś, co tworzyłam 9lat to oszaleje. Bardzo się boje kto mnie zastąpi i jak się sprawdzi, wiedząc, że to tylko na kilka miesięcy. Mam nadzieję, że moi pracownicy nie uciekną przez źle zarządzanie innej osoby, albo że nie stracimy przychylności ze strony dyrektora jeśli wydajności spadna bo ten zespół jest dla mnie ważny, a część to jak rodzina. No zobaczymy. Prace lubię i to bardzo, zależy mi na współpracownikach i pracownikach ale moi najbliżsi są na pierwszym miejscu i zrobię wszytsko żeby było szczęśliwi.
Bliskie jest mi Twoje podejście i trzymam kciuki za siły do realizacji planu!
 
reklama
Ja ogólnie mam bardzo krótka szyjkę po konizacji więc u mnie to będzie leżenie i muszę też założyć szew profilaktyczny także nawet jak się coś pojawi to nie będzie to słodka ciąża tylko dużo stresu i odliczanie tygodni
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry