reklama

Wrzesniowe mamy 2026

reklama
Dokładnie, ale już jestem po. Póki co za bardzo dalej nic nie widać, ale pęcherzyk urósł. Lekarz powiedział że jest dobrze. Powiedział również że pęcherzyk jest umiejscowiony z tyłu macicy i ciężko jest coś dojrzeć. Za tydzień kolejna wizyta, jutro badania.
Ło matko, pewnie były kłopoty z dojazdem przez ten lod na drogach... Trzymaj się.
 
Ja dzwoniłam umówić się na nfz na przyszły tydzień, żeby dostać skierowanie na badania, a rejestratorka do mnie, że ma wolny termin dzisiaj... No to wzięłam. Jestem na maxa zestresowana 😬 Dziś 6+4, ale realnie jestem te 3-4 dni do tyłu. Myślicie, że jest szansa na zarodek i ❤️?
 
Dokładnie, ale już jestem po. Póki co za bardzo dalej nic nie widać, ale pęcherzyk urósł. Lekarz powiedział że jest dobrze. Powiedział również że pęcherzyk jest umiejscowiony z tyłu macicy i ciężko jest coś dojrzeć. Za tydzień kolejna wizyta, jutro badania.
Bądź dobrej myśli, pęcherzyk urósł a lekarz mówi, że jest dobrze więc nie ma powodu by mu nie wierzyć!🍀
 
Niestety lekarz do którego chciałam się jeszcze umówić w tym tyg którego znam ale niestety nie mogę u niego prowadzić ciąży z tego względu że u niego w szpitalu zamknęli porodówkę chciałam iść się skonsultować to cały tydzień na urlopie... 🤦🏼‍♀️

Więc zadzwoniłam do jeszcze jednego z dobrymi opiniami (nie będę mu ściemniać powiem że chce żeby spojrzał swoim okiem i zrobił USG bo ma też najlepszy sprzęt w moim mieście) dla swojego spokoju bo mam źle przeczucia. Wizyta na 16.15.
Czekamy zatem za jakieś pozytywne wieści, dobrze, że spojrzy ktoś inny na rozwój. W takich przypadkach konsultacje z różnymi lekarzami są na wagę złota
 
Ja dzwoniłam umówić się na nfz na przyszły tydzień, żeby dostać skierowanie na badania, a rejestratorka do mnie, że ma wolny termin dzisiaj... No to wzięłam. Jestem na maxa zestresowana 😬 Dziś 6+4, ale realnie jestem te 3-4 dni do tyłu. Myślicie, że jest szansa na zarodek i ❤️?
Myśle, że na zarodek jest już spora szansa :)
 
Jestem po teleporadzie bo żaden lekarz i tak mnie nie przyjmie jak jestem chora. A katar mnie trzyma jak diabli. Mam czekać do wizyty w lutym gdzie ustalimy co dalej, a narazie dieta.mniej więcej więc co mam jeść i jestem ciut załamana bo najbardziej boli gotowanie bez przypraw ale ok. Załóżmy że to jakiś przetrwam. W czwartek będę rozmawiała z dietetykiem klinicznym na temat diety przy cholestazie w pierwszym trymestrze bo to rzadkość ale leczenie działa zasadniczo podobnie. Próby żółciowe będziemy robić w następnym tygodniu. No i byłam w aptece mam wodę morską, sól fizjologiczna i nie wiem co mam z tym katarem zrobić bo dosłownie mi kapie z nosa. Plukalam zatoki niby za zawalone bo nie idzie wysmarkać nic a jednocześnie jak się pochyłe to mi kapie z nosa. No cudownie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry