Jestem już po. Pęcherzyk ciążowy wrócił raczej do swoich ksztaltow. O becie powiedział że faktycznie mały przyrost ale tu ważniejsze teraz czy płód będzie rósł. Słyszałam serduszko bije 110 uderzeń.
Ale tak w czwartek na USG w szpitalu zarodek był 0.40 co odpowiadało 6+1 dziś taki sam co wskazuje 6+2.
Powiedział że to mały odstęp żeby stwierdzić czy wszystko rośnie tak jak powinno. Dostałam kartę ciąży, skierowanie na badania. I powiedział żeby krwiakiem się zbytnio nie przejmować bo jakby już zaczynał się wchlaniac i że będzie pewnie trzeba pomyśleć później o szwie skoro nie mam prawie szyjki. To tyle