reklama

Wrzesniowe mamy 2026

Najbliżsi już wiedzą, w pracy też wszyscy plotkują i pytają moich przyjaciół czy to prawda, więc też wiedzą. Dalsza rodzina nie wie, i szczerze nie czuję potrzeby im mówić, myślę, że zauważa przy świętach... Swoją drogą dziewczyny, ważyłam się i schudłam, a brzuch mam tak duży, że ledwo dopinam się w 2rozmiary większe spodnie. O cyckach nie wspomnę bo już tydzień temu wymieniłam staniki na rozmiar większy i są na styk. Czy Wam też wywaliło tak mocno brzuch? Dziś stałam na wadze i wolałam męża żeby się zwazyl bo waga musi oszukiwać. Też był przekonany, że przytyłam, i to z 5kg strzelał, ja myślałam, ze na tych 2 sie zatrzymałam a tu powrót do wagi sprzed. W kurtce ledwo się na brzuchu zapinam, normalnie mam kulkę na miejscu brzucha, dodam, że nie byłam przed ciążą szczuplakiem i BMI miałam w górnej granicy normy. Fakt mam totalny problem ze wzdęciami i zaparciem. Ogólnie strasznie mi w kość daje ta ciąża. Ale pocieszam się, że to znak, że hormony mają się dobrze i wszytsko napewno jest ok.
 
reklama
Ja może do tych prenatalnych się wstrzymam z rodziną bo jest ona bardzo duża i szybko się poniesie nowina a ja nie będę czuła się pewnie. W pracy powiem przełożonej dziś żeby mieć spokój, ona tu planuje mi projekty na sierpień i wrzesień a ja przytakuje, czuję że tak nie powinno być :(
 
Najbliżsi już wiedzą, w pracy też wszyscy plotkują i pytają moich przyjaciół czy to prawda, więc też wiedzą. Dalsza rodzina nie wie, i szczerze nie czuję potrzeby im mówić, myślę, że zauważa przy świętach... Swoją drogą dziewczyny, ważyłam się i schudłam, a brzuch mam tak duży, że ledwo dopinam się w 2rozmiary większe spodnie. O cyckach nie wspomnę bo już tydzień temu wymieniłam staniki na rozmiar większy i są na styk. Czy Wam też wywaliło tak mocno brzuch? Dziś stałam na wadze i wolałam męża żeby się zwazyl bo waga musi oszukiwać. Też był przekonany, że przytyłam, i to z 5kg strzelał, ja myślałam, ze na tych 2 sie zatrzymałam a tu powrót do wagi sprzed. W kurtce ledwo się na brzuchu zapinam, normalnie mam kulkę na miejscu brzucha, dodam, że nie byłam przed ciążą szczuplakiem i BMI miałam w górnej granicy normy. Fakt mam totalny problem ze wzdęciami i zaparciem. Ogólnie strasznie mi w kość daje ta ciąża. Ale pocieszam się, że to znak, że hormony mają się dobrze i wszytsko napewno jest ok.
Ja mam straszne problemy z żołądkiem zauważyłam od początku i wywala mi brzuch tylko dlatego, przytyłam kilogram ale jestem z tych szczupłych. Mam wrażenie że od początku masz mega mocne objawy ciąży, ale to dobrze mam wrażenie że to musi być takie uspokajające, w poprzedniej ciąży miałaś tak samo??
 
hej! witam się również :)
nie spodziewałam się, że wrócę na wątek przyszłych mam, bo ciąża nie do końca planowana.. Ale oczywiście wiem skąd się biorą dzieci 🤣 mam już synka 3.5 roku :)

Dziś usg pokazało bobasa o wielkości 1.2cm, 140 uderzeń serca na minute. Jest ok. 3-4 dni opoznienia wzgledem OM, ale przyznam że nie wiem, kiedy miałam owulację. Wszystko jest zupelnie na opak w porównaniu do ciąży z synem, kiedy byłam istnym control freakiem calego cykl, mierzenie temperatury itp. :D
 
Najbliżsi już wiedzą, w pracy też wszyscy plotkują i pytają moich przyjaciół czy to prawda, więc też wiedzą. Dalsza rodzina nie wie, i szczerze nie czuję potrzeby im mówić, myślę, że zauważa przy świętach... Swoją drogą dziewczyny, ważyłam się i schudłam, a brzuch mam tak duży, że ledwo dopinam się w 2rozmiary większe spodnie. O cyckach nie wspomnę bo już tydzień temu wymieniłam staniki na rozmiar większy i są na styk. Czy Wam też wywaliło tak mocno brzuch? Dziś stałam na wadze i wolałam męża żeby się zwazyl bo waga musi oszukiwać. Też był przekonany, że przytyłam, i to z 5kg strzelał, ja myślałam, ze na tych 2 sie zatrzymałam a tu powrót do wagi sprzed. W kurtce ledwo się na brzuchu zapinam, normalnie mam kulkę na miejscu brzucha, dodam, że nie byłam przed ciążą szczuplakiem i BMI miałam w górnej granicy normy. Fakt mam totalny problem ze wzdęciami i zaparciem. Ogólnie strasznie mi w kość daje ta ciąża. Ale pocieszam się, że to znak, że hormony mają się dobrze i wszytsko napewno jest ok.
Ja trzymam wagę, ale brzuch też mam już trochę większy, aczkolwiek u mnie to raczej wzdęcia. Szczególnie wieczorem jest dramat. Chociaż to nie pierwsza ciąża i spodziewam się, że szybko będzie po mnie widać. Z synem też szybko wyskoczył mi brzuszek, ale później przez kilka tygodni wyglądał właściwie tak samo, więc może teraz też tak będzie
 
Mnie chyba uspokoi dopiero fakt jak w poniedziałek zobaczę że zarodek rośnie. W poprzedniej ciąży chociaż było to xx lat temu nie mając żadnych objawów cieszyłam się z tego! Ale wtedy pamiętam że cycki mi urosły tylko nie pamiętam w którym momencie. A teraz moje piersi są takie jakie były tylko są tkliwe i to też nie tak bardzo jak na początku.

Ja na wadze mam 91kg - ale zupełnie tej wagi po mnie nie widać, w poprzedniej ciąży przytyłam tylko 9 kg.
 
Ja mam straszne problemy z żołądkiem zauważyłam od początku i wywala mi brzuch tylko dlatego, przytyłam kilogram ale jestem z tych szczupłych. Mam wrażenie że od początku masz mega mocne objawy ciąży, ale to dobrze mam wrażenie że to musi być takie uspokajające, w poprzedniej ciąży miałaś tak samo??
W poprzedniej było ciężko bo miałam mdłości na początku o wiele gwałtowniejsze a później alergia wziewna dała mi taką jazdę, że przez miesiąc to umierałam, bo leki dostawałam tak delikatne jak dla niemowląt. Później doszło nadciśnienie i cholestaza ale to już pod koniec. Ogólnie tamta ciąża była bliźniacza ale los chciał, że do domu wróciłam z jednym Dzieciątkiem. Więc patrząc, że miałam taką jazdę rozciągnięta na kilka miesięcy Teraz wydawało mi się że jestem przygotowana, zwłaszcza że ciąża pojedyncza powinna być łatwiejsza. Fakt, minęło wiele lat, ale druga strona medalu, że stać mnie na lepszych lekarzy więc sądziłam, że jakoś to będzie. Teraz to mam wrażenie, że chyba niekoniecznie będzie łatwiej codziennie odliczam dzień do porodu, bo zniosę to żeby tylko urodziło się zdrowe maleństwo. Fakt, martwi mnie powrót do pracy bo mam jeszcze trochę urlopu ale w marcu muszę wrócić i to na pełnych obrotach. Ale mam nadzieję, że to tylko pierwszy trymestr będzie taki.
 
Mnie chyba uspokoi dopiero fakt jak w poniedziałek zobaczę że zarodek rośnie. W poprzedniej ciąży chociaż było to xx lat temu nie mając żadnych objawów cieszyłam się z tego! Ale wtedy pamiętam że cycki mi urosły tylko nie pamiętam w którym momencie. A teraz moje piersi są takie jakie były tylko są tkliwe i to też nie tak bardzo jak na początku.

Ja na wadze mam 91kg - ale zupełnie tej wagi po mnie nie widać, w poprzedniej ciąży przytyłam tylko 9 kg.
Ja 25. Ale w poprzedniej przed byłam drobniutenka. Teraz bardzo mocno średnia:p hahah...
 
Ja też mam gigantyczne wzdecia, ale to takie jakich w życiu nie miałam, brzuch wyskakuje od wszystkiego. Jak 5-6 mc: A ja mam sportową sylwetkę i mięśnie wszędzie, ale tych na brzuchu już nie widać :D tylko rano. Mój mąż pyta, czy to już brzuszek widać i za każdym razem go rozczarowuję, że myli dzidzię z bąkami :D

Ja mam z plus kilogram, ale to cycki i woda. Oczywiście przychodzą mi czasem mysli, że mocno przytyje i nie wrócę już do swojej fit formy, ale mam nadzieję, że przez to że ćwiczyłam/ćwiczę i mam wyrobione nawyki to jednak wrócę… na razie nie mam siły na swoje treningi i tylko spacer, raz w tygodniu basen i czasem się uda w domu na macie coś poruszać, ale jak tylko się poprawi…
 
reklama
Jeśli chodzi o rodzinę to wie póki co tylko moja kuzynka. W niedzielę jadę do mamy, to chyba też jej powiem bo jak przyjadę za dwa miesiące z brzuchem to mnie zabije że jej nie powiedziałam 😝🙈 reszcie najbliższej rodzinie to nie wiem kiedy. Przyjdzie czas. a w pracy oczywiście już wszyscy wiedzą. Ale cieszą się razem ze mną i trzymają kciuki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry