reklama

Wrzesniowe mamy 2026

reklama
A jak jest o CC przy takim znieczuleniu, połóg wygląda jakoś inaczej? Chyba nie, czy są jakieś większe obostrzenia? Ja okropnie się boje pierwszych dni po CC. Poprzednio było okropnie, ponoć teraz na być lepiej bo nikt mnie przez cięciem nie będzie uwadnial oxytocyna jak woda z kranu. Swoją drogą, teraz już pobić się nie podaje tyle oxy co kiedyś.
 
Ja swój poród bardzo dobrze wspominam , miałam CC planowane. Po CC bolało wiadomo , ale nie był to dla mnie jakiś straszny ból. Pamiętam że ciągnęło , pionizacja dla mnie była ciężka bo omdlałam pod prysznicem ale były ze mną pielęgniarki więc szybko mi pomogły. Podczas cięcia rozmawiałam z paniami , potem jak już dali mi malutką to morze łez ❤️ ogólnie mam dobre wspomnienia. Mam nadzieję że teraz będzie podobnie.
 
A jeśli chodzi o wesele - powiem Ci szczerze że nikt tego nie przewidzi. U mnie szyjka była jeszcze długa i gdyby nie CC córeczka raczej urodziłaby się po terminie , ale jest mnóstwo historii gdzie szyjka się skraca czy coś się dzieje więc ciężko będzie to określić :/
 
Ja swój poród bardzo dobrze wspominam , miałam CC planowane. Po CC bolało wiadomo , ale nie był to dla mnie jakiś straszny ból. Pamiętam że ciągnęło , pionizacja dla mnie była ciężka bo omdlałam pod prysznicem ale były ze mną pielęgniarki więc szybko mi pomogły. Podczas cięcia rozmawiałam z paniami , potem jak już dali mi malutką to morze łez ❤️ ogólnie mam dobre wspomnienia. Mam nadzieję że teraz będzie podobnie.
Wracasz mi wiarę, mam nadzieję, że planowa cesarka będzie w miarę znośna.
 
Dziewczyny do porodu mamy jeszcze tyle miesięcy ale to fakt chyba więcej porodów jest przed terminem niż po więc niestety zrezygnowałabym z wesela bo z maluszkiem w takie tłumy też niebezpiecznie. Ja urodziłam 5 dni przed terminem OM choć zgodnie z terminami na USG i też po 2 długich spacerkach
 
A jak jest o CC przy takim znieczuleniu, połóg wygląda jakoś inaczej? Chyba nie, czy są jakieś większe obostrzenia? Ja okropnie się boje pierwszych dni po CC. Poprzednio było okropnie, ponoć teraz na być lepiej bo nikt mnie przez cięciem nie będzie uwadnial oxytocyna jak woda z kranu. Swoją drogą, teraz już pobić się nie podaje tyle oxy co kiedyś.
Trochę inaczej okres około operacyjny wygląda bo i szykowanie całe jest bez znieczulenia (wiem, że np cewnik nieraz jest zakładany w znieczuleniu, u mnie musiało być bez) bo narkozę podaje się na ostatnią chwilę. Czujesz szykowanie brzucha itp. Potem sala wybudzeń i chwila obserwacji zanim zobaczy się dziecko jeśli wszystko ok. Starszak trafił pod aparaturę więc nie widziałam go pierwszego dnia w ogóle. No i szwy częściej zakładane są te do ściągania a nie rozpuszczalne.

A tak, to standard- pionizacja, wietrzenie rany itp. Ja mam przez kręgosłup przyzwyczajenie do bólu i wysoki próg bólu więc w miarę ok to znosiłam.
 
Ja swój poród bardzo dobrze wspominam , miałam CC planowane. Po CC bolało wiadomo , ale nie był to dla mnie jakiś straszny ból. Pamiętam że ciągnęło , pionizacja dla mnie była ciężka bo omdlałam pod prysznicem ale były ze mną pielęgniarki więc szybko mi pomogły. Podczas cięcia rozmawiałam z paniami , potem jak już dali mi malutką to morze łez ❤️ ogólnie mam dobre wspomnienia. Mam nadzieję że teraz będzie podobnie.
Pozytywnie zazdroszczę tego morza łez
 
Ja tez miałam cc :) i powiem wam ze mnie nic nie bolało ani nic nie ciaglo :) nie zażyłam żadnego proszka przeciwbólowego chociaz pielengniarki wviskaly mi na sile 🤣 a pionizacja to byla bajka po prostu wstałam z łóżka wyprostowana. Mam nadzieję ze druga cc bedzie taka sama :)
 
reklama
Dziś przyjdzie moja paczka z ciut większymi spodniami, bo mi ciasto jak diabli. Waga w dół, obwód w górę. Powoli to już tylko dres i piżama wchodzi a jest zimno i chcę chować brzuch i nerki wysokimi spodniami żeby się przypadkiem nie załatwić bardziej. Ale jak tak dalej pójdzie będę pierwsza ciężarna w I trymestrze w spodniach ciążowych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry