reklama

Wrzesniowe mamy 2026

reklama
To była moja pierwsza strata. Zastanawiam się czy stan zdrowia mój i męża mógł mieć wpływ na jakość komórki i plemników. Oboje byliśmy bardzo oslabieni
Tak, to mogło mieć wpływ. 3 miesiące a najlepiej pół roku przed staraniami powinniście przejść na dietę, mocno się suplementować oboje i zrezygnować z używek.
Przepraszam, jeżeli wyglądam jakbym się wymądrzała, ale już 5 rok staramy się o dziecko i mocno w tym wszystkim siedzę.
Dodatkowo taka ciekawostka, mój mąż przechodził covida, miesiąc po robił badania nasienia (kolejne), wyniki wyszły bardzo złe i się załamaliśmy- lekarz od razu zapytał czy był covid po zauważył spadek jakości wyników. Po 3 miesiącach od choroby wyniki wróciły do normy.
 
Ja w pierwszej ciąży miałam plamienia spadał mi progesteron ale TSH i prolaktynę miałam ok. Po ciąży prolaktyna była dwukrotnie przekroczona i wyszło Hashimoto. Więc tu i osłabiony organizm plus problemy z hormonami i nie było szansy żeby to się udało. Dziś mam USG po południu a 13 lutego idę robić wyniki krwi
Sama mam hashimoto, więc witaj w klubie.
Od momentu aż wyszły mi 2 kreski na teście 3 razy badałam progesteron. Od samego początku sporo go biorę żeby podnieść wyniki. To ważne, żeby zwrócić na to uwagę.
 
Tak, to mogło mieć wpływ. 3 miesiące a najlepiej pół roku przed staraniami powinniście przejść na dietę, mocno się suplementować oboje i zrezygnować z używek.
Przepraszam, jeżeli wyglądam jakbym się wymądrzała, ale już 5 rok staramy się o dziecko i mocno w tym wszystkim siedzę.
Dodatkowo taka ciekawostka, mój mąż przechodził covida, miesiąc po robił badania nasienia (kolejne), wyniki wyszły bardzo złe i się załamaliśmy- lekarz od razu zapytał czy był covid po zauważył spadek jakości wyników. Po 3 miesiącach od choroby wyniki wróciły do normy.
Mąż miał grypę a ja byłam po dwóch antybiotykach i silnym stanem zapalnym
 
U mnie zapewne też ciąża młodsza. I tak jak mówiłam z synem też tak miałam potem się ładnie wszystko wyrównało 🫣🤭
Mnie martwi dwa dni na poprzednim USG, podnosicie mnie na duchu. Jak dziś wyjdzie coś znowu to chyba padnę tam na zawał. Dziś mdłości *5, ale bez wymiotów, pewnie ze stresu. Ciągle się zastanawiam, czy wszytsko ok.
 
reklama

Załączniki

  • Screenshot_20260202-123600.png
    Screenshot_20260202-123600.png
    82 KB · Wyświetleń: 31

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry