Z OM 9+1, USG 9+0. Ciśnienie mam w normie, waga, ok. Panie w rejestracji miały dziś zły dzień, i nawet mierząc ciśnienie mi podnosiły ciśnienie. ;O Najpierw badanie na samolocie, wszytsko pięknie, jak stwierdził doktor : ciąża w pełni bezpieczna od tej strony;P -ha-ha dowcipie

później USG dopochwowe; Dzidziuś 2.42cm, tętno 172. Widziałam rączki i nóżki i to jak dziecko się rusza (kilka skoków jakby nie było zadowolone z podglądania) doktor pokazał mi pępowinę, mózg, kręgosłup. Dostałam skierowanie na prenatalne, oraz nakaz wykonania badania wątroby, żółci i innych parametrów. Oglądnął nogi, kazał się trzymać diety i zrobić wszytskie dziwne badania w miarę szybko bo tam na wyniki się długo czeka. A kolejna wizyta za miesiąc, chyba że wysypka lub swędzenie zacznie przemarsz. Obiecał, że mnie z tym nie zostawi i miał już takie pacjentki więc mam się nie martwić bo nie pozwoli żeby coś się stało dziecku. A jutro dzwonię do szpitala zapytać kiedy mogę wpaść na prenatalne, aczkolwiek wiem, że kolejka jest długa. Mam nadzieję, że uda wie wcisnąć tak na końcówkę lutego

tyle, że tam każda kobieta w ciąży ładnie świeci oczami i prosi o termin

tak czy inaczej myślę, że jest dobrze!