kasieczek
Fanka BB :)
Myślę, że nie można generalizować że na NFZ to nie ma usg. Ja do tej pory byłam na trzech wizytach - na pierwszej szukaliśmy na usg kropka i był tylko pęcherzyk, więc dwa tygodnie później znowu była wizyta i usg - wtedy już było widać maleństwo i zaczątki serduszka. Tydzień temu byłam z wynikami i lekarz dał skierowania na następne badania i zrobił szybkie usg przez brzuch żeby sprawdzić akcję serca i było już pięknie je widać, wtedy też dostałam pierwszą fotkę dzidzi(wcześniejsze zostały w karcie). Do tej pory NFZ mnie rozczarował tylko tym, że nie będę mieć USG "genetycznego". Myślę, że sporo zależy od lekarza oraz sprzętu jaki ma w gabinecie
. Zrobie fote i wkleje ,ale radocha