reklama

Wrześniówkowe mamy

juz 3 raz przymierzam sie zeby cos dzisiaj napisac ale ciagle cos mi przeszkadza:dry:
MONIA i ARTU gratuluje Wasze dzieciaczki się chyba umówiły:-) no to teraz musicie im prezent kupić jeśli to Wy pierwszego ząbka zobaczyłyście:-D:-D
Ja jak zwykle padam na twarz, nie wiem czy to przesilenie wiosenne czy za dużo obowiązków ale ostatnio ciągle jestem zmęczona:-( i tak nawet cztytałam Wasze posty jak Wy imprezujecie i z przerażeniem stwierdzam że ja na to nie mam ani sił ani ochoty... W sobote miałam wyjść z koleżankami gdzieś do lokalu ale wolałam zostać z dzieckiem i mężem, ja już się chyba starzeję:szok: a mam dopiero 25lat ale ostatnio to czuje się chyba na 50... P mi bardzo dużo pomaga teściowa też więc sama nie wiem czym jestem tak zmęczona ale już mam dosyć gdzie się podziała dawna szalona Asia:-( dobra kończe bo nawet tu przynudzam miłego wieczorku może jeszcze zajrzę.
o ile dobrze kojarzę to wróciłaś do pracy prawda ? Bo jak tak to wcale Ci sie nie dziwię też byłabym zmęczona i wolałabym posiedzieć z synkiem i mężem w domku.

Agulka
jaki ładny suwaczek sobie sprawiłaś:-):-):-) ale chyba gdzieś Ci uciekł?
 
reklama
Kasiu - wcale się nie gniewam ani nie denerwuję, a już na 100% nie na ciebie tylko na to durne babsko z urzędu. Jak można mieć taki tupet i tyle bezczelności?:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Ja jestem strasznie wyczulona na takie zachowania urzędników, sama pracuję w banku, wiem jakie są stereotypy ale ja zawsze starałam się podchodzić do klienta po ludzku, mając świadomość, że rzetelna informacja to podstawa mojej pracy. Dlatego normalnie podniosło mi się ciśnienie po twoim opisie. Ja na szczęście w MOPSie trafiłam na bardzo sympatyczną i pomocną kobitkę, ale jakbym trafiła na coś pokroju twojej rozmówczyni, to miała by baba dzień spisany na straty. Przede wszystkim zanim poszłam przewertowałam wszystko co znalazłam na temat zasiłków w internecie więc raczej tylko się upewniałam niż pytałam. Więc tak. Na stronie 3 wniosku jest tabelka, do której wpisuje się dane członków rodziny. Nie - członków wspólnego gospodarstwa domowego - ale rodziny, czyli podstawowej jednostki społecznej w naszym kraju (mama, tata plus dzieci). W skład rodziny nie wchodzą:
- dzieci pozostające pod opieką opiekuna prawnego,
- dziecko pozostające w związku małżeńskim,
- pełnoletnie dziecko posiadające własne potomstwo.
Zalicza się natomiast:
- dzieci do ukończenia 25 lat
- niepełnosprawne dzieci, które ukończyły 25 rok życia i które posiada orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności.
Nie ma słowa o babciach, dziadkach, wujkach, ciociach itp. - a więc pani z MOPSu wprowadziła was w błąd.
We wniosku wykazujesz takiej rzeczy jak:
- alimenty świadczone na rzecz innych osób
- opłaty poniesione z tytułu przebywania członka rodziny np. w hospicjum,
- dochody utracone (jeśli w roku 2006, 2007 pracowałaś a teraz w związku z przejściem na urlop wychowawczy nie pracujesz to tamte dochody uznaje się za utracone, a więc nie wlicza się ich do dochodu waszej rodziny)
- dochód uzyskany w roku 2006 (tylko przez twojego męża, jeśli ty już nie osiągasz dochodów)

A więc jeśli np. twój mąż zarabia 1500 zł na rękę to dzielisz to na 3 osoby w rodzinie. Wychodzi 500 zł / os, a więc mniej niż 504 zł na osobę. Jeśli spełniasz ten warunek dochodowy ubiegasz się nie tylko o 48 zł zasiłku rodzinnego (wypłacanego co m-c) ale także o dodatki w postaci:
- 1000 zł jednorazowego dodatku z tytułu urodzenia dziecka (możesz ubiegać się o niego dopóki Kuba nie ukończy 1 roku życia)
- 400 zł miesięcznie dodatku - zasiłku wychowawczego.
Możesz się także starać o dopłatę do mieszkania (ale szczegółowych zasad nie znam więc nie piszę, ale jak się dowiem to napiszę).
To u mnie kaszana. Jesteśmy za bogaci:baffled: Do tego mam kuroniówkę. 11 idę po pierwszą. Ciekawe ile tego jest. Nawet nie pytałam.
 
Jakiś taki zalatany dzień miałam. Byliśmy 2,5 h na dworku. W między czasie posadziłam kwiaty. Później Mtysowi obiadek. I nam pierogi leniwe musiałam zrobić. Później walka z Matysem o spanie. Jak usnął to rozpykałam to krzesełko. A jak coś napisałam to z doskoku. Jeszcze gotuję rosołek z gołąbka,a jutro przerobię go na słoiczki.
Jutro jadę ze szwagierką raniutko do Gniezna na prześwietlenie szczęki(do dentysty). Później na 13 z małym i teściową do okulisty. Na całe szczęście S wyjeżdża i nie muszę robić obiadu. Przyniosłam sobie od teściowej grochóweczkę. Pycha, będzie na jutro.
Gratuluję maluszkom ząbków:-D
 
Dziękuję za słowa otuchy i wsparcia w temacie diety :)mam nadzieję, że jej efekty sie utrzymają.:-D
Filipek już się czuje lepiej, ale od kiedy zachorował budzi sie wiele razy w nocy mimo, że nic wielkiego sie nie dzieje-budzi sie np. dlatego, ze nie ma smoczka w buzi i muszę mu go dać.
Dziewczyny, produkujecie tyle postów, że ja już nie wiem kto co z kim i dlaczego...
Na zasiłki jesteśmy "za bogaci" niestety, a jestem na wychowawczym, więc zasiłek dla bezrobotnych mi nie przysługuje-a może się zwolnię, bo go dostać? Tu taki zasiłek otrzymuje się rok-muszę to przemyśleć.
Idę spać, bo pewnie z 5 razy będę mojego maluszka dziś utulać.
Dobranoc Marianny :)
 
Agulka a ja widzę że jesteś hehehe bo masz zieloną kropeczkę:-p:-) a gdzie jutro wybywasz? A suwaczek śliczny pozazdrościłam Ci i aż sama sobie zmieniłam, a co tam w końcu wiosna to i wiosenny suwaczek zgapiłam z tej stronki co Ty, ale Twój i tak jest ładniejszy:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry