No to i ja witam się przedpołudniowo jeszcze... Właśnie przyszła moja mama ze swoim bratem, który przyjechał w odwiedziny i zabrali dwójkę moich potworków na spacer. Ale fajnie, że jeszcze ich nie ma... Tia... Normalnie czuję że żyję


J
Atru - no to teraz łyczek ode mnie za Turów, no to siup!
Uhhh, ja wczoraj tych łyczków ciut za dużo popełniłam i się szybko skończyłam



A o 23:00 Tymo się przebudził i za Chiny Ludowe nie chciał zasnąć - śmiechy, chichy, przekręcanie się na brzuszek, trącanie grzechotek itp. Wzięliśmy go do swojego łóżka i po jakiejś chwili zasnął... A chwilę potem przydreptał Kuba
Carioca - a jak ten wałek? Napisz coś o jego zastosowaniu, bo ja się zastanawiałam, czy nie kupić czegoś takiego dla Tymka w celu trenowania raczkowania.
Witam was bardzo serdecznie wrześniowe mamy , też jestem wrześniowa mam i to podwójnie ,wrzesień 2003 i wrzesień 2007 . Jestem tu od niedawna a z wrześniówkami od dziś więc mam nadzieję iż się z wami za klimatyzuję no i dorzucę coś od siebie jak zajdzie potrzeba , jeszcze raz witam bardzo serdecznie i pozdrawiam.:-)
Witamy, witamy i do aktywności zapraszamy. Z nami to jest tak, że jak ktoś już wpadnie w nasze ręce to jest stracony dla świata...
a i musze dodać że ostatnio doznalam tego "stanu" jakieś 1.5 roku temu..... normalnie dziewuchy nawalilam sie- ale jutro bede sie tego wstydzic:-):-):-):-):-)
Oj, zaraz, że się nawaliłaś. Ja tam się wczoraj "relaksowałam", a że dzisiaj boli głowa...

:-)



Skleroza nie boli


A co to jest seks?

Jak to, nie wiesz co to jest seks? To takie zwierzątko, normalnie jadło mi z ręki



To tak a propos starego dowcipu, jednego z moich ulubionych. Jak to dorobkiewicz chwalił się drugiemu karierowiczowi wycieczką do Norwegii. I ten drugi się pyta: - A fiordy widziałeś? - No jak to nie widziałem, jadły mi z ręki


