ale jedno zdjecie tych butow Hrudy fajne - jak Stachu sobie ogląda te buciki z H&M, dopiero teraz zauwazylam. boskie!
A dzisiaj dla odmiany ja mam vqrva na mojego chłopa. Jest zawalony robotą, staram sie mu czasem pomoc, ale szczerze mowiac, zle sie czuje w jego zleceniach, tyle ze sie zajmuje papierami. Teraz terminy go gonią, wiem ze ledwo zipie, ale ja w domu wciaz mam burdel, bo szafy sa ale polki nie pozakladane, zreszta i tak sa tak zastawione pudlami ze nie mozna ich otworzyc. Co uprasuje i odloze do szafy to psu na bude bo jak sie cos siega to wszystko wylatuje. Juz nie wspomne o tym, ze wogole, ale to naprawde wogole mi przy dziecku nie pomaga. No wiec dzis zrobil te polki do szafek i normalnie nie wiedzialam gdzie sie schowac, bo tyle czasu smialam mu zabrać.
Jeszcze nie zaczelam studiowac, a juz mam zapowiedziane, ze on nie bedzie mogl sie zajmowac Stasiem, jeszcze mam swoje pieniadze, a on juz mi wypomnial, ze on zarabia. Ledwo wyrabiam sie z domowo-dziecieco-poremontowymi obowiazkami, a tez ma pretensje ze mu nie pomagam. Wiecie, ze ani razu nie bylo tak zebym to nie ja kąpała Staska? Byl z nim na spacerze moze 5 razy i za kazdym razem z łaską. Nie ma pojęcia co to nocne wstawanie.
Aha, no i ze ja przeciez przesiaduje godzinami na BabyBoom. Wlalam sobie gin z tonikiem, ciekawe czy nie padne bo wzielam prochy na kregoslup.
Nie lubie nazekac na meza, bo to dobre chlopacysko, ale musialam. Nie mam komu, bo tesciowej przeciez nie, a mama to mi jeszcze do pieca dorzuca, ze powinnam sie cieszyc. A ona miala trojke dzieci i sobie radzila. Tylko ze zawsze miala pomoc od babci, mnie to prawie nie wychowywala, bo do czasu az poszlam do przedszkola to zajmowala sie mna babcia.
#%^*!#$%^ to bluzg jest