• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

Etka - zaglosowalabym ale jakos nie moge wciaz doczytac co i jak mam zrobic...
Luandzia - brawo dla coreczki!!!! widze ze zrobila ci taki prezent jak mi Stas wczoraj

Izabela - jakbys wiedziala:szok::-D:tak: - byc kobieta byc kobieta tralala...przynajmniej tak sobie moge mini-radosc zrobic bo z mezem masakra:-(...wiec wlasnie kupilam sobie takie oto obuwie letnie:-) - oba za 49,99:szok::-D

te to jak cie moge, chcialam biale, wyzsze espadryle ale spox




ale z tych ciesze sie jak gwizdek:laugh2::-D


Hrudzia a byly inne kolory tych butow z h&m np. braz
 
reklama
Dziewczyny, uważajcie (jeśli się oczywiście da) na meszki. Moją mamę taka mała kur.. ugryzła i mama okropnie spuchła. Dostała dziś jakiś zastrzyk i już jej powoli schodzi. Ale ponoć wczoraj wyglądała jak ten chłopak z filmu MASKA z Cher, kojarzycie?
 
Kurna:wściekła/y::wściekła/y: Nie mogę dodać zdjęcia do Quelle. Wyskakuje mi komunikat,że mam dodać zdjęcie ze swojego kompa.
Na te 2 od Etki też weszłam i jakoś niejażąca jestem.:-(Kupiłam Matysowi portki na allegro. Dzisiaj wpłaciłam kasę, ciekawe kiedy przyjdą. Znajoma odebrała dzisiaj ciuszki z punktów Pampersa. Powiedziała,że ogólnie są fajne tylko nie wie,czy jej córka zmieści się w nie,bo bardzo wąskie są.
 
Dziewczyny, uważajcie (jeśli się oczywiście da) na meszki. Moją mamę taka mała kur.. ugryzła i mama okropnie spuchła. Dostała dziś jakiś zastrzyk i już jej powoli schodzi. Ale ponoć wczoraj wyglądała jak ten chłopak z filmu MASKA z Cher, kojarzycie?
Ja oglągałam. Są ludzie bardziej i mniej uczuleni na te głupie meszki. Mnie pogryzły na plecach,ale swędzi jak po komarze tylko,że taka górka jest.
 
ale jedno zdjecie tych butow Hrudy fajne - jak Stachu sobie ogląda te buciki z H&M, dopiero teraz zauwazylam. boskie!

A dzisiaj dla odmiany ja mam vqrva na mojego chłopa. Jest zawalony robotą, staram sie mu czasem pomoc, ale szczerze mowiac, zle sie czuje w jego zleceniach, tyle ze sie zajmuje papierami. Teraz terminy go gonią, wiem ze ledwo zipie, ale ja w domu wciaz mam burdel, bo szafy sa ale polki nie pozakladane, zreszta i tak sa tak zastawione pudlami ze nie mozna ich otworzyc. Co uprasuje i odloze do szafy to psu na bude bo jak sie cos siega to wszystko wylatuje. Juz nie wspomne o tym, ze wogole, ale to naprawde wogole mi przy dziecku nie pomaga. No wiec dzis zrobil te polki do szafek i normalnie nie wiedzialam gdzie sie schowac, bo tyle czasu smialam mu zabrać.
Jeszcze nie zaczelam studiowac, a juz mam zapowiedziane, ze on nie bedzie mogl sie zajmowac Stasiem, jeszcze mam swoje pieniadze, a on juz mi wypomnial, ze on zarabia. Ledwo wyrabiam sie z domowo-dziecieco-poremontowymi obowiazkami, a tez ma pretensje ze mu nie pomagam. Wiecie, ze ani razu nie bylo tak zebym to nie ja kąpała Staska? Byl z nim na spacerze moze 5 razy i za kazdym razem z łaską. Nie ma pojęcia co to nocne wstawanie.
Aha, no i ze ja przeciez przesiaduje godzinami na BabyBoom. Wlalam sobie gin z tonikiem, ciekawe czy nie padne bo wzielam prochy na kregoslup.

Nie lubie nazekac na meza, bo to dobre chlopacysko, ale musialam. Nie mam komu, bo tesciowej przeciez nie, a mama to mi jeszcze do pieca dorzuca, ze powinnam sie cieszyc. A ona miala trojke dzieci i sobie radzila. Tylko ze zawsze miala pomoc od babci, mnie to prawie nie wychowywala, bo do czasu az poszlam do przedszkola to zajmowala sie mna babcia.
#%^*!#$%^ to bluzg jest
 
Carioca, no ja to już bym mu nawrzucała. Taka jestem. Mój mąż dziś poznał mnie z innej strony,a mianowicie ja taka pyskata jestem raczej tylko do niego, do obcych się hamuję, ale dziś mi nerwy puściły. Opieprzyłam masę ludzi w autobusie, bo nie raczyli zrobić miejsca dla osoby na wózku inwalidzkim. W dodatku stali na miejscu przeznaczonym właśnie dla takich wózków. Zjechałam ich równo. Aż mąż oczy zrobił, a Maciuś przestał płakać (zrobił nam scenę w drodze powrotnej).
 
reklama
Oj Carioca znam ten ból... S zapieprza żeby nas utrzymać. Jeździ tirem, co prawda po kraju,ale to jest stresująca praca. Rozumiem,że jest zmęczony,potrzymuję go na duchu, głaszczę po głowie;-), podsuwam talerz z obiadem pod dziób,bo przecież "ja nic nie robię, siedzę cały dzien w domu przed kompem". Może ze 4 razy zmienił Matysowi pieluchę jak bardzo go poprosiłam, w niedzielę pójdzie na spacer żeby obiad był tak na 1. Nic poz tym. Żadnej pomocy. Normalnie ryczeć mi się chce czasami.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry