reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
U nas właśnie przeszła taka burza jakiej już dawno nie pamiętam na dodatek z gradem:oo2: ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło bo raz że deszcz potrzebny a dwa że mi auto opłukała zwłaszcza z gołębich kup:sorry2:
 
Wczoraj u nas też była ale w porównaniu z tą dzisiejszą to był mały pikuś;-) chociaż dzwoniłam do M i mówi że w Kłodzku też pada i burza ale gradu nie było:no:
 
witam!!!

spotkanie w piaskownicy sie nie udalo, bo po poludniu rozpadal sie deszcz:baffled: posiedizalysmy wiec u kolezanki. jejku, jej synek 5m-czny jest taaaki grzeczny:-)przez dwie godziny prawie caly czas sie sam bawil na dywanie:-)
jejku, nigdy nie przezylam takiego spokoju z dzieckiem:-(

niunia dala popis buntu u nich, bo nie chciala, zeby jej zalozyc pieluche.Antos patrzyl zdziwiony, bo chyba pierwszy raz w zyciu slyszal takiego darciucha:angry:

Jutro jedziemy do mamy:-)
musze zrobic saltke owocowa;-)

t
Mateusz był dziś tak łaskawy dla babci,ż epuszczał jej oczko. Babcia zanim zaskoczyła o co chodzi to wnukowi pół oka by wydłubała,bo myślał,że coś mu wpadlo:-D

zaraz sie zsikam:-D:-D:-D:-D:-D

Czecs Babony
Ja nie wiem co sie dzieje z tym moim malym szczesciem - obudzil sie po 23:oo i tak wrzeszczal ( nie plakal, nie zawodzil) - normalnie furia:angry: Nie wiecie co to moze byc? jakies odreagowanie energii czy co? No i rano powtorka. Ladnie mnie budzi i wola a potem jak go przewijam i daje mleko to rzuca poduszkami, kopie mnie i wyrzuca butelke itd A przeciez robie to co rano i "spelniam" jego zyczernie dajac mleczko ( bo jak wychodze to wypija je z rozkosza)...moze on chce cos innego...sama nie wiem...

chyba nigdy nie odgadniemy powodow furii naszych maluchow:-(:baffled:

I dzis od rana nakopalam sobie do tylka!!!! KM dostane te robote chocby nie wiem co, naucze sie sama tych zabiegow bo musi mi sie udac. W koncu w wieku 23 lat sama pojechalam do Wilna i sama przeprowadzilam pokaz-szkolenie dla 50 litewskich kosmetyczek ( z tlumaczem!) wiec teraz ja stara dupa sie lekam? Norlamnie wciry mi sie naleza!!!:wściekła/y::sorry2:

w koncu cos madrego napisalas:-)

Nie wiem,czy tak macie,ala jak czasami położę się spać to same nasuwają mi się różne sytuacje,ale takie niebezpieczne dla Mateusza. Tak jakbym podświadomie obmyślała jak ustrzec go przed wypadkami. A pózniej tak się zdenerwuję,że nie mogę zasnąć.

mnie sie nasuwaja niebezpieczne dla P. moze dlatego, ze on jezdzi do pracy, a niunia jest ze mna, wiec bezpieczna:confused:

Wkurza mnie sytuacja u S w pracy:angry:

biorac pod uwage sytuacje na rynku pracy, to lepiej nie bedzie:baffled:

Wczoraj wyczytałam,że dzieci mają swoje metody samowyciszające, takie jak wyrywanie włosów, walenie głową o ścianę

niunka czasem tak jeszcze robi

A co do pozyczki od rodzicow to chyba bede skladac podanie:sorry2::baffled:...ale nie lubie prosic o kase nawet rodzicow ( choc jestem jedynaczka).

troche sie wtrace, ale nie moga ci rodzice troche kasy po prostu DAC? nie POZYCZYC? przeciez maja ciebie jedna:sorry2:

kurde dziewczyny lapek mi się psuje

a to dlatego, ze zadko ostatnio piszesz:-D:-D

Witam się wreszcie z pracy:-) od rana zamieszanie no i szefostwo na głowie:baffled: a mi koleżanka przywiozła całą reklamówkę szczawiu i chciałam to obrobić w pracy a w domu tylko do zamrażalnika wrzucić

:-D:-D:-D:-D:-Djak za komuny! wszystko w pracy mozna zrobic:-D:-D:-D

a że coś się wczoraj męczyła z zasypianiem to jeszcze na nią nakrzyczał aż się popłakała bidulka:wściekła/y: rozumię zmęczenie zmęczeniem ale nawtykam mu dzisiaj nieźle bo co mu mała winna:wściekła/y:

a ja go obronie, bo tez nieraz trace nerwy przy dlugim usypianiu malej:zawstydzona/y:.

Dziś w nocy, w szpitalu, umarła moja babcia. Przepraszam, ale nie mam siły więcej pisać i nic poczytać.

:-(:-(:-(:-(:-(


Witam.

Przepraszam, że nie odpisuje ale nie dałam rady nawet nadrobić co popisałyście. Jestem wymęczona totalnie.

zbieraj sily i pisz;-):-D
 
Uff kuje i kuje...na necie wsztski powtarzam i zapisuje tysiac pytan do kosmetyczki co mnie szkolic bedzie - a co:-p

Donkat - po pierwsze rodzice nie maja kasy zeby i tak odpalic kilka tysiecy ( wezma ewentualnie kredyt dla nas) a po drugie to ja honorowa jestem:-p - i jak pozyczam to oddaje. Czasem jak pozyczalam oni potem machneli reka ze to prezent. Ale generalnie zawsze oddaje - nie lubie sie "slizgac":dry: Boje sie tylko ze nie pozycza tej kasy tylko warunkiem bedzie zamieszkanie u nich - ale moja mama jakos nie rozumie ze kasa nie idzie tylko na jedzenie:baffled:...i ze mieszanie u nich nie usmiecha i sie:baffled: - co w swoi domku to w domku:-p:-)

Majandra - a jak goraczka u Maciusia?
 
Donkat Ty obrońco ucieśnionych:-D i tak już zrypałam M za tę wczorajszą akcję i sam przyznał że to chyba ze zmęczenia i samemu mu głupio i że dziś rano małą przeprosił a ona najpierw mu powiedziała tato bla bla bla a potem zrobiła cacy:-D a z tym że jak za komuny to żebyś wiedziała ja w pracy na upartego to i obiad bym zrobiła;-) szczaw obrobiony w planach miałam jeszcze pokroić pierś z kurczaka na sałatkę bo zobowiązałam się zrobić mamie na imieniny taty i koleżance na jutrzejszego grila ale zaczytałam sie i dzień zleciał:zawstydzona/y: a teraz latam jak oparzona bo nic nie zrobione a ja siedzę:zawstydzona/y:
 
reklama
a z tym że jak za komuny to żebyś wiedziała ja w pracy na upartego to i obiad bym zrobiła;-) szczaw obrobiony w planach miałam jeszcze pokroić pierś z kurczaka na sałatkę bo zobowiązałam się zrobić mamie na imieniny taty i koleżance na jutrzejszego grila

"co mi tu pan wlosami rzuca, ja tu mam kiosk, ja tu mieso sprzedaje":-D:-D:-D:-D:-D

zegnam sie!!!milej nocki!!!

jutro jedziemy do mamy

udanego wekendu wam zycze!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry