reklama

Wrześniówkowe mamy

Monia a czy MAteusz ma czesto otwartą buzie?? np jak oglada bajki itp?? i jak z jego mową bo moja Jula bardzo sie rozgadała ale mówi nie wyraźnie np zamiast piesek powiem tiesek.. ponoć to normalne przy późnejszej mowie:baffled::baffled::baffled:
 
reklama
Monia Mateusz jak sie zagapi to tez slina mu leci, zapomina polykac, nie wiem,czy o takie slinienie chodzi.
My moze w poniedzialek bedziemy mieli wywieszone listy w obu przedszkolach.
Asia tym,ze Jula niewyraznie mowi to nie przejmuj sie,bo moj Mateusz tez przekreca, sporo wyrazow mowi niezrozumiale nawet dla mnie, dodaje sylaby do dlugich wyrazow. Wagon- jagon, ładowara-jadowara, tarktor-tratror. Najwazniejsze,ze ruszyla z kopyta z mowa i juz papli nie zatrzymasz. Mateusz ostatnio calymi zdaniami mowi,a gada na kazdy temat jak stary
-tata pojechał do pana dotola?
-nie
-na łaładunek do pana?
-tak, na załadunek pojechał
-Tilkiem, nie kolsą. Tilek wysioko jechał. Matuś jechał tatą tilkiem blamą wysioko. I ślabanem i tolami wysioko.
 
Witam i ja.

Donkat własnie miałam sie pytać czy zapisałas mała do przedszkola?

mONIA Adaś u nas sie nie ślini.

Justa nie wyobrażam sobie takiej sytauacji, by mój J mi czegoś zabronił.......... kasy nie dał........... Ty nie masz dostepu w ogóle do pieniędzy?????????????????

Asia jeśli to mozliwe to przełóżcie wyjazd nad morze.

Aneta super, że spotkanie się udało, fotki zaraz obejrzę.

Kasia mnie kiedys też na duchu "podnosił" kolega, ale przez GG........... teraz zmienił pracę i nie ma dostepu do komunikatora i BARDZo mi tego brakuje.


U nas pogoda do bani............... jak wiadomo na pomorzu nagrzej i najzimniej.
Zaraz młodego zagonie do łózka a ja zasiądę z kawką, rosołek się gotuje, chałupka ogarnięta a po 16 do roboty;-) Miała być dziś przerwa, ale pogoda nie najlepsza by iśc na działkę--- bo taki był plan, więc jedziemy dalej walczyć ze ścianami.

Troche sie martwię o przedszkole, ale babka zapewniała, że dzieci w styczniu zapisane na 100% sie dostały, listy w tym przedszkolu nie ma, tylko jakoś w maju ( którego?:nerd:) mamy dostac smsem zawiadomienie o spotkaniu i dobija mnie to czekanie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Aga na poczatku, jak pracowalam to mielismy osobne konta,bo tak bylo przed slubem i nie zmienialismy tego. Pozniej ja mialam kuronia,a pozniej i w zasadzie nie bylo problemu z kasa. I ogolnie nie ma, bo jak chce to dostane,a zakupy to i tak robimy razem w sobote. Ale czasami jak mojemu S odbije to miewa jazdy finansowe. Ale co tam, przezyje. W zasadzie tak jest dobrze,ze ja nie mam karty,bo ja niestety nie jestem gospodarna
 
Aga na poczatku, jak pracowalam to mielismy osobne konta,bo tak bylo przed slubem i nie zmienialismy tego. Pozniej ja mialam kuronia,a pozniej i w zasadzie nie bylo problemu z kasa. I ogolnie nie ma, bo jak chce to dostane,a zakupy to i tak robimy razem w sobote. Ale czasami jak mojemu S odbije to miewa jazdy finansowe. Ale co tam, przezyje. W zasadzie tak jest dobrze,ze ja nie mam karty,bo ja niestety nie jestem gospodarna

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa no to jest wytłumaczenie..................;-):tak::-) i lepiej że nie masz dostępu do kasy, ale zaskurniaki jakies powinnas mieć, takie o których S y nie wiedział:sorry2:
 
Asia do przedszkola dostała sie Ola ,MAteusza nie zapisywałam w tym roku jeszcze a i tak by się nie dostał bo nie utworzyli grupy 3 latków z powodu duzej ilości 5,6 latków
co do ślinienia to z tej buzi leci mu co chwile ze koszulka normalnie pod szyją mokra jest i obojętnie czy bawi się czy ogląda bajke ślina leci:baffled:a z mowa to u nas też nie za fajnie to znaczy ostatnio wydaje mi się że mówi coraz więcej i właśnie niewyraźnie .
 
Monia pytałam sie o tą otwartą buzie bo to jeden z powodów dlaczego dzieci mówią później... no i trzeba z tym walczyć, u nas nie było z tym problemu ale za to niunia ma kłopoty z pionizacją języka :/ chodź logopeda chwali ze sa postępy, mamy jeszcze umówione 6 spotkań i później robimy przerwę...

Aga no właśnie P ma juz zaplanowany urlop :(( i nie da rady go przełożyć :(( ale jak będzie miało padac to trudno zostajemy w Zielonej....
 
Ostatnia edycja:
Witam się i ja:-) u nas wreszcie piękne słoneczko świeci i niebo błękitne ale za to okropne wietrzysko:wściekła/y: właśnie nastawiłam zupke takze jak sie ugotuje to smigne z młodą na jakiś spacerek;-) no i dzisiaj mamy jechać obejrzeć to nowe aute i się nim przejechać a ja nadal nie jestem do końca przekonana:baffled:
Bo całą brzydka pogodę zabrałam ze sobą ;-)u Nas prawdziwa jesień za oknem brrrrrrrrr
Aneta co z Tobą? Od Nuski zaraziłas się "odwykiem" od nas? Co u nich? Kilkaj nam tu:crazy:

A ja Was tu co jakiś czas podczytuję i jestem na bieżąco:-p

Aneta pozdrów Nuśkę no i mam nadzieję że aparaty naładowane;-)
ja jutro jadę zawieźc Olę na wakacje do babci i mam zamiar zabrac się za pokój dzieci:tak:wynieśliśmy dzis łóżeczko Mateusza a daliśmy mu materac 80x200 i dziś pierwsza nocka nie w łóżeczku i chyba ja mam gorzej pożegnac sie z łóżeczkiem niż Mateusz:zawstydzona/y:bo on dla mnie cały czas jest taki malutki.....

Dziękuję za pozdrowienia Anetka przekazała :-):-)
Co do Mateuszka to uwierz on już nie jest taki malutki ale Tobie zawsze będzie się wydawał taki mały bo masz jeszcze starsze dzieciatko i on już zawsze pozostanie ten "malutki" no chyba że będzie jeszcze jakieś młodsze;-);-)

Agulka
nie wiem czy Ci już pisałam ale śliczny masz domek i takie fajniutkie kolorki w pokojach :-)
Pozdrawiam Was Wszystkie
 
Anetko jeszcze raz dziękujemy za miłe spotkanie , muszę tu oficjalnie napisać że piękny jest pensjonat w którym pracuje Aneta koleżanki z recepcji tez sympatyczne no i całe spotkanie super aż żal było wyjeżdżać. Gdyby jeszcze było chociaż troszkę słoneczka to było by bosko a tak było cudownieeeeeeeeeeeeeee:-):-):-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry