*Kasia*
Mama Kubusia 07.09.2007r.
Witam!!!!
Agulka pisałam gdzie pracuje
na poczcie. A czy dostane urlop nie mają wyboru muszą mi go dać. Powiedziałam, że mamy już zapłaconą całą sume i nam jej nie zwrócą
dobrze, że naczelniczka to kumpela mojej teściowej. Wiecie jak to jest jak się szuka pracy to i można szukać całymi miesiącami a jak się ją ma to wtedy telefon chce się urwać.... pamiętacie jak wysyłałam przez neta CV???? Dopiero teraz są odpowiedzi. Dzwonili do mnie już z dwóch firm a na dziś jestem umówiona z trzecią
na 9.00 jadę do Częstochowy na rozmowe praca również na poczcie tyle, że w Myszkowie i lepsza umowa
więc jakby co to firma ta sama tylko urząd bym zmieniła.
Z gorszych wieści Kuba ma pękniętą kość piszczelową :-
-
sad: pamiętacie ten upadek z wersalki dziecko nie udawało, że go boli na prawdę go bolało. Pojechaliśmy do lekarza w zeszłym tygodniu bo Kuba zaczoł bardzo narzekać na nogę i okazało się to co się okazało. Ortopeda stwierdził po prześwietleniu, że może odległość od podłogi byłą niewielka, ale natężenie upadku na nóżke bardzo silne i niestety kostka pękła. Nie kazał wkładać w gips nogi bo niby są już zrosty, ale zakazał chodzenia i wiekszego wysiłku. Tak więc teraz Kuba jak jest na podłodze to tylko siedzi.
Anetko no sytuacja nie fajna :-( nie dziwię się, że szukasz innej pracy.
Nuśka ten numer tel już jest nieaktualny zaraz polece na zam i podam nowy.
Agulka pisałam gdzie pracuje
na poczcie. A czy dostane urlop nie mają wyboru muszą mi go dać. Powiedziałam, że mamy już zapłaconą całą sume i nam jej nie zwrócą
dobrze, że naczelniczka to kumpela mojej teściowej. Wiecie jak to jest jak się szuka pracy to i można szukać całymi miesiącami a jak się ją ma to wtedy telefon chce się urwać.... pamiętacie jak wysyłałam przez neta CV???? Dopiero teraz są odpowiedzi. Dzwonili do mnie już z dwóch firm a na dziś jestem umówiona z trzecią
na 9.00 jadę do Częstochowy na rozmowe praca również na poczcie tyle, że w Myszkowie i lepsza umowa
więc jakby co to firma ta sama tylko urząd bym zmieniła. Z gorszych wieści Kuba ma pękniętą kość piszczelową :-
Anetko no sytuacja nie fajna :-( nie dziwię się, że szukasz innej pracy.
Nuśka ten numer tel już jest nieaktualny zaraz polece na zam i podam nowy.

a ja przecież dopiero 3 zamówienia złożyłam;-)
ale cieszę się, że pracujesz. Bardzo szkoda mi Kubusia, ja chyba musiałabym pasy bezpieczeństwa zamontować by się nie ruszał
niby lekarze mówią że z gorączką się nie powinno wychodzić ale czy takż przez zęba też