Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
wreszcie znalazłam troche czasu aby na spokojnie poczytać i poodpisywać. Szkoda tylko, że nie mam z kim;-) ale co się dziwić skoro za oknem afrykańskie upały:-) czasu mi ostatnio na wszystko brakuje. Marta na urlopie i ten jeden dzień wolny to przydałoby sie, zeby potrwał chociaż z 36 godzin to może by mi stykło
pozatym remont za pasem, a M mi w niczym nie pomaga, bo po sprzedaży firmy ma wiecej zajęć niż jakby były auta
a że jak ja jestem w pracy to musi szybciej kończyć żeby zając się młodą to nadrabia w dzień kiedy ja mam wolne i tak w kółko, a efekt taki, ze widujemy się przez chwile wieczorem przed położeniem sie spać
wczoraj posiedzieliśmy na balkonie prawie do 1
i wreszcie poustalaliśmy kilka konkretów
dodatkowo jeszcze staram sie opchnąc co się da, a nam już nie przyda na tablica.pl więc ciagle odpisuje na maile z głupimi pytaniami i odbieram telefony, a najgorsze, ze narazie bez żadnych efektów 
na szczęście dośc szybko jej przeszło. Teraz jest wierna w uczuciach i ciągle twierdzi, ze jej narzeczony to Igorek;-)

na poczatku się bałam i co chwile latałam na balkon zobaczyć co robi ale teraz mam już luz;-)wkurza mnie tylko, ze co chwile przylatuje po coś do domu i trzaska drzwiami
pada i żyć się odechciewa, a wczoraj wieczorem była okropna burza
oczywiście nie muszę dodawać kiedy się zaczęłą
bo już od jakiegoś czasu mam takiego pecha że zaczyna się punkt 21:50 kiedy ja zbieram sie do wyjścia z pracy
wczoraj wycieraczki nie nadążały

bylismy zrobić rekonesans i porównac ceny internetowe z cenami w sklepie sprzętu do kuchni, a potem byliśmy na lodach i zajechalismy do mojej siostry po drodze. Zaraz idę się kompać i musze jeszcze pazury zrobić i jutro znow do pracy


Donuś jak nastroje z P? Jak reakcja Julitki na kotka? Co do nocek to dokładnie opisałaś Tuśkę. Tez bardzo często budzi się z krzykiem. Zazwyczaj to zły sen. Mówi, że jakaś babajaga, albo inne straszydło jej sie przysniło. To chyba taki etap;-)
Wczoraj wysłałam Omara do sklepu (w naszym bloku więc nawet przez ulicę nie musiał przechodzić). Był z siebie dumny że udało mu się kupić to o co prosiłam. Ja i tatuś byliśmy dumni z niego jeszcze bardziej. Może to nic wielkiego ale ten nasz malutki syneczek zawsze był przez nas chroniony, może za bardzo, ale czas troszeczkę wypuścić go spod matczynych skrzydełek. (na plac zabaw wychodzi sam, ale niezbyt chętnie, ja wtedy siedzę w sypialni żeby go widzieć a on co chwile podchodzi pod okno i coś chce).
Oj rosną te dzieciaki. Tuśka też wraz z wakacjami zaczęła sama wychodzić na podwórkona poczatku się bałam i co chwile latałam na balkon zobaczyć co robi ale teraz mam już luz;-)wkurza mnie tylko, ze co chwile przylatuje po coś do domu i trzaska drzwiami
![]()
oj, "uwielbiam" to!! jak Julitka z Małgosia ciagle sie kreca, trzaskakja drzwiami, wnosza piach do domu, aaaacccchhhh!
Wow właśnie zobaczyłam, ze to już 50 dni jak nie palę![]()