donkat
Fanka BB :)
Witam kobietki!!!
poczytałam wszystkie zaległości co u Was, ale nie mogę wszystkim odpisać-przepraszam.
Fajny weekend mieliśmy. W sobotę ze wszystkim się wyrobiłam-w szoku byłam. Kupiliśmy P. rower.
Wieczorem, jak niunka już spała, mężuś zabrał mnie na wycieczkę rowerową...nawet się nie zmęczyłam bardzo, a daleko pojechaliśmy.
Wczoraj wybraliśmy się na basen- ponad 2godz. w wodzie to dla mnie za dużo. Julitka padła w samochodzie, co jje się NIE zdarza.
Po południu pojechaliśmy wszyscy na rower. Rozczula mnie widok naszego małego rowerzysty w kasku zasuwającego po chodniku:-) Byliśmy z niej dumni, bo wybrałam długą i trudną trasę. P. nie wierzył, że Julitka da radę. A ona bez problemu podjeżdżała pod górki, przejechała przez las. Jednym słowem trening czyni mistrza.
Anetka, a jak Natalka i postępy rowerowe? Ja już nie pamiętam, jak to było, gdy Julitka nie umiała jeździć. Ona chyba też nie pamięta, bo teraz z M. (koleżanką) całe popołudnia spędzają na rowerach- chodzą do siebie i zabierają rowery. Inna opcja nie wchodzi w grę. I już nie słyszę, że rower jest głupi i jazda jest głupia, jak to było przy początkach.
Iza, każda matka jest zwariowana na punkcie urody swojje pociechy, przynajmniej powinna być. To normalne

Jka po pracy? Opłacało się strachać?
Aguś, Maja zadowolona z wycieczki? Ja bym bardzo chciała jechać do Biskupina.
Luandzia, pozdrawiamy i czekamy na drobre wieści
poczytałam wszystkie zaległości co u Was, ale nie mogę wszystkim odpisać-przepraszam.
Fajny weekend mieliśmy. W sobotę ze wszystkim się wyrobiłam-w szoku byłam. Kupiliśmy P. rower.
Wieczorem, jak niunka już spała, mężuś zabrał mnie na wycieczkę rowerową...nawet się nie zmęczyłam bardzo, a daleko pojechaliśmy.
Wczoraj wybraliśmy się na basen- ponad 2godz. w wodzie to dla mnie za dużo. Julitka padła w samochodzie, co jje się NIE zdarza.
Po południu pojechaliśmy wszyscy na rower. Rozczula mnie widok naszego małego rowerzysty w kasku zasuwającego po chodniku:-) Byliśmy z niej dumni, bo wybrałam długą i trudną trasę. P. nie wierzył, że Julitka da radę. A ona bez problemu podjeżdżała pod górki, przejechała przez las. Jednym słowem trening czyni mistrza.
Anetka, a jak Natalka i postępy rowerowe? Ja już nie pamiętam, jak to było, gdy Julitka nie umiała jeździć. Ona chyba też nie pamięta, bo teraz z M. (koleżanką) całe popołudnia spędzają na rowerach- chodzą do siebie i zabierają rowery. Inna opcja nie wchodzi w grę. I już nie słyszę, że rower jest głupi i jazda jest głupia, jak to było przy początkach.
Iza, każda matka jest zwariowana na punkcie urody swojje pociechy, przynajmniej powinna być. To normalne


Jka po pracy? Opłacało się strachać?
Aguś, Maja zadowolona z wycieczki? Ja bym bardzo chciała jechać do Biskupina.
Luandzia, pozdrawiamy i czekamy na drobre wieści
oczywiście jak zawsze wtedy gdy ja sobie grilla zaplanuje
. P. był najlepszy, bo przerażona mówię mu, że zapomniałam a on: oj, spóbuj, może coś jeszcze wyciśniesz
niby sama wybierałam, ale jak już zobaczyłam na gotowo to co innego