reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam,

wczoraj ostatnia, dzisiaj pierwsza.

Odważyłam się w końcu i zakupiłam getry! Pierwszy raz je publicznie założyłam:szok: Już nie wspomnę, że się ładniutko dziś ubrałam, dobrałam idealnie dodatki w tunikę i podkusiło mnie podlać kwiatki z nawozem. Nie wiem jak to się stało, że nakrętka od nawozu mi się wymsknęła i...pochalapała tunike!!!! Na szczęście druga też mi pasuje, tylko bizuterię zmieniłam;-)

Anetka, chyba niedługo macie rocznicę ślubu? jkaieś plany? Nam wczoraj stuknęła 9-ta i powiem Wam, że mimo cięzkich czasów, jakie mieliśmy, to jestem szczęśliwa z tym moim gamoniem;-):-)

Julitki tekst: mama, będizemy żegnać Motylki i Delfinki (starsze grupy) i ja też będę w tym UCZESTNIKOWAĆ:rofl2::-D:-D
 
reklama
Ha, ha, Maciek też jeszcze tak śmiesznie gada (mama, dlaczego tak wcześnie dziś wstawamy? :-D)

Moje dziecko zajęło dziś 2 miejsce w konkursie recytatorskim (z jego grupy brało 4 dzieci udział :-p:-D)
 
Dzieci zjadły kolację i oglądają teraz pingwiny..... więc przyleciałam sie przywitać.
U nas spoko, w pracy jak w pracy :sorry:
U nas przedszkole jest do końca lipca, mimo, że Adas nie będzie chodził w wakacje to musze za lipiec zapłacić czesne.
Dziś był piknik rodzinny i rozgrywany był mecz piłki nożnej między rodzinami, gdyby jednej bramki Maja nie przepuściła to bylibyśmy na 2 miejscu:happy: ale grunt to dobra zabawa:tak:
Donuśka pewnie fajowo wyglądałaś, skoro się sama sobie podobałaś;-):-p
Majandra gratki
Iza, Aneta, Luandiz a Monia, Justa ....... witam.


Donuś zapomniałam w tym roku o Waszej rocznicy a raczej data jest do zapamiętania;-):tak::-) Wszystkiego co najlepsze Wam życzymy
 
Witam,

dziś rano po małej awanturze z niunią, bo zamaist się ubierać i myć, to się bawiła, usłyszałam pytanie: kiedys się mogę wyprowadzić z tego domu?
ja: już dziś
Julitka: dziś nie mogę, bo nie mam spakowanych bagaży:-D:-D:-D

Wczoraj P. zajechał po trasie i pojechaliśmy sobie we 2 na wycieczkę po okolicznych wioskach i polach. Lubię tak.

Ale uprzednio miałam bardzo "pasjonujace" popołudnie: smażyłam rybę i kotlety na zapas dla P. Oj. prawie 2godz. stania przy kuchence.
Ja jutro jadę z niunką do Kielc, bo mam spotkanie pomaturalne, a P. zostaje w domu, więc przecież muszę go wywianować jedzeniowo...Już mniejszy problem byłby, gdyby jechał z nami...

Dziś był piknik rodzinny i rozgrywany był mecz piłki nożnej między rodzinami, gdyby jednej bramki Maja nie przepuściła to bylibyśmy na 2 miejscu:happy: ale grunt to dobra zabawa:tak:



Donuś zapomniałam w tym roku o Waszej rocznicy a raczej data jest do zapamiętania;-):tak::-) Wszystkiego co najlepsze Wam życzymy

dziękuję, ja J. również zyczę jak najwięcej szczęśliwych dni tak prywatnie jak i zawodowo:-):-)
 
Witajcie
Aśka śpi więc mam chwilę żeby nadrobić zaległości. To będzie długi post :)

A z przyjemnych rzeczy to byłam wczoraj na zebraniu w szkole Maciusia (idzie do szkoły taty) i już ma podręczniki :-). Interesuje się bardzo piłką nożną, byliśmy na testach do szkółki Barcelony i czekamy na wyniki Aktualności FCB Escola Varsovia (Ciekawe czy znajdziecie Maćka). Zainteresował się też szachami :szok:

Postaram się pisać i czytać więcej.

Szkółka piłkarska super sprawa, tez planowaliśmy wysłać Omara ale zabrakło czasu i mobilizacji. Omar zamiast szachów gra narazie w warcaby. Ogrywa mnie! Słyszałam że szachy są bardzo dobre dla takich dzieciaków rozwijają logiczne myślenie. Ja z Omarem nie gram bo nie umiem :-D a tatuś woli siedziec na necie albo naczynia zmywać niż grać z synem. Dopiero jak powiem lub zmuszę to się z Omarem pobawi :confused:

Marza mi sie rolki. Co prawda nigdy nie jezdzilam,ale wyobrazam sobie jak smigam na rolkach i pieknie wygladam. A jakie mam zgrabne uda:szok: Sasiadka z naprzeciwka na sierpnia ma termin i dzis mowie: Aneta, jak urodzisz to biegamy! Albo nie, kupimy sobie rolki i bedziemy smigac! Problem w tym,ze obie nie potrafimy:-D
też bym chętnie pojeździła ale nie umiem i nigdy nie jeździłam. Zawsze po jeździe na łyżwach mam zakwasy na ... rękach :-D:-D:-D

a to już nie długo:-p u nas dzieci jutro mają zakończenie roku a u was ?

U nas zakończenie jest chyba 26.06 jak nas nie będzie :-( za to dziś jest festyn i muszę iść z małą bo w zeszłym roku ja nie doszłam, był tylko spóźniony tatuś.

Dziś byłam w końcu na badaniach i smiałam się do siebie, bo przecież tyle hałasu było o ten mój mocz, a pani patrzy na skierowanie, na pojemniczek i pyta: mocz też? Ja: taaaak. Ona: bo nie ma zaznaczonego:-D:-D:-D
Donuś ja też mam skierowanie na czerwiec i byłam pewna że mam mocz ale po przeczytaniu twego posta juz nie jestem taka pewna :-D mam jakieś szczegółowe bez ogólnego badania i nie wiem czy to z krwi czy moczu :-D idę we wtorek razem z Aśką ona tez znowu będzie kłuta :-(

Odważyłam się w końcu i zakupiłam getry! Pierwszy raz je publicznie założyłam:szok: Fajnie się tak czasem wystroić, tez powinnam, dobrze mi by to zrobiło :-)
Anetka, chyba niedługo macie rocznicę ślubu? jkaieś plany? Nam wczoraj stuknęła 9-ta i powiem Wam, że mimo cięzkich czasów, jakie mieliśmy, to jestem szczęśliwa z tym moim gamoniem;-):-) a to najważniejsze Donuś, gratuluję, za rok okrągła :-D

Julitki tekst: mama, będizemy żegnać Motylki i Delfinki (starsze grupy) i ja też będę w tym UCZESTNIKOWAĆ:rofl2::-D:-D
Ja Omara nie mogę nauczyć że mówi się poszedłem a nie poszłem. Czasami sama się zastanawiam jak jest poprawnie :-D

Ha, ha, Maciek też jeszcze tak śmiesznie gada (mama, dlaczego tak wcześnie dziś wstawamy? :-D)

Moje dziecko zajęło dziś 2 miejsce w konkursie recytatorskim (z jego grupy brało 4 dzieci udział :-p:-D)
Majandra gratuluję dla Maciusia

Dziś był piknik rodzinny i rozgrywany był mecz piłki nożnej między rodzinami, gdyby jednej bramki Maja nie przepuściła to bylibyśmy na 2 miejscu:happy: ale grunt to dobra zabawa:tak:
U nas dzi piknik. U was tez wstawiaja jakieś stragany z drogim badziewiem chińskim na takich piknikach? Aż się boję tam iść bo Omar będzie znowu prosił o zabawkę 4x droższa niż w zwykłym sklepie, która rozwali się po dniu zabawy :baffled:

To się rozpisałam. :) Miłego dnia życzę
 
Majandra, miałam pogratulować Maćkowi i zapomniałam: duże osiągnięcie, gratulacje!!

Macie jakiś pomysł na humanitarne unieszkodliwienie psa?????????????:cool2:Już nie mogę znieść Psotki!!!! Czy ja mogę mieć ładny ogórdek i rośliny, czy wiecznie ma byc wszystko zniszczone przez jej kopanie???????????????????????????????:angry::angry::angry::angry:.
Aaaaa, na ślimaki podobnież jest specjalny proszek, muszę się zaopatrzeć.

Iza, to złap mocz, nie zaszkodzi. Mnie pielęgniarka dopisała na skierowaniu, widząc słoiczek:-D
Kiedy wyjeżdżacie?
 
Pogoda sie u nas zzepsula:dry: i spac mi sie chce. Czekam na hydraulika,bo idzie juz tydzien,a cieknie nam z licznika. Ogarniamy kotlownie i takie wykonczeniowki w domu. Panowie od polbruku maja przyjsc, czekam cierpliwie juz miesiac :wściekła/y:
My jutro mamy festyn rodzinny, na szczescie od rana,bo czeka nas ostatnia beczka do wkopania, najgorsza. Licze,ze najpozniej jutro przyjda ci od polbruku to poprosze zeby mi rynne pod taras wlozyli,bo nagorsza robota to kucie w tej betonowej podsypce. Mateusza slowo to "poszedlas"
 
Justka, na co macie te beczki?
Przemyślcie przed układaniem kostki, co jeszcze należałoby przeciągnąc pod betonem: kable do domofonu, rura do ewentualnego doprowadzenia wody na podwórku itp itd,

Mam dziś za mało czasu na wszystko, co mam zrobić po południu i myślę jak to pogodzić...
 
Donus nie mamy rynien do deszczowki podlaczonych,bo budowlancom za daleko bylo:wściekła/y: W kopujemy rynny pod ziemie i rurami drenazowymi ciagniemy do 200l ponawiercanych beczek wkopanych w ziemie. 2 mamy wkopane, sprawdzily juz sie,a czeka nas ostatnia na ogrodzie.
 
reklama
My już po festynie, jestem skonana. Był teatrzyk, aktorami byli rodzice, były też paszporty i wszystkie dzieci miały 6 zadań za które dostawały pieczątki. Za 6 pieczątek była nagroda - 2 cukierki :-D dosyć ciekawe to było bo zajęło dzieciaki ale dlaczego przez godzinę musieliśmy czekac na malowanie twarzy (też za pieczątkę)? :confused:

Justyś, moi rodzice w domu podłączyli rynny pod miejską deszczówkę (tam gdzie deszcz z ulic spływa). Całe szczęście że mam siostrę w wodociągach bo była akcja że po kolei szli ulicami i coś wrzucali do tych ujęć, jakiś gaz puszczali i jak wychodził rynną to mandacik chyba 500 zł. Teraz rodzice mają piękną 200l beczkę stojącą pod domem i uciętą rynnę, skierowaną do tej beczki :-D

Domuś my wyjeżdżamy już 20.06 ale turnus zaczyna się 22. 20.06 jedziemy do rodziców bo 18 przyjeżdża moja siostra z dzieciakami a akurat 20.06 ma urodziny więc piokę jej pieroga tatarskiego i może jakiś torcik albo ciacho smaczne zrobię. A 21.06 wyjeżdżamy juz na wakacje zajeżdżając najpierw do Bydgoszczy odwiedzić rodzinkę i przenocować.
Żeby było ciekawiej to 18.06 mamy kontrol bioderkową i powiemy lekarzowi że zdejmujemy szelki, 19.06 z wynikami krwi Aśki i moimi pójdę do lekarza. Przed wyjazdem musze tez zrobić konfitury z truskawek bo jak wrócę może ich już nie być. Ja nie wiem kiedy będę się pakować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry