reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam,

Monia, 10zł to nie dużo za nauke pływania na basenie. Przynajmniej u nas.

U nas na basenie będą zawody pływackie, mozna zapisywac dzieci. Pytam Julitkę, czy ja zapisać, a ona nie chce, bo po co? ona nie chce pływać na zawodach!!!

Julitka ma dziś w szkole dyskotekę andrzejkową:-)

Monia, udało się spotkanie klasowe?

Anetka, jak kozaczki porządne, to an dłużej wystarczą i rzadziej portfel M. będzie cierpiał ;)

tylko że to nie jest nauka pływania tylko zwykły wjazd na basen
a spotkanie klasowe udało się było super:)
 
reklama
Anetka, ja mam kozaki, za które dałam 200 na wyprzedaży, skórzane, czarne, klasyczne, a kupiłam je na poczatku małżeństwa, czyli z 8lat temu. Nie chodzę w nich na codzień, ale cały czas się dobrze trzymają.

Iza, mały łobuz tak Cie absorbuje, czy praca? znalazlaś te dietę dla Omara?

Próbowałam się wczoraj dodzwonić odnośnie tego basenu do UM do wydziału sportu i oświaty, ale bezskutecznie. będę próbować dalej.
 
Ja czekam aż znajde pracę i będę miała gdzie chodzić w nowych butach a teraz do szkoły i spowrotem mam płaskie wygodne sportowe buciory ;-) ale też myślę że w dobre buty warto zainwestować.

Donuś a z dietą... hmmm... napisałam już na FB na kuchni.... przeczytałam kilka artykułów w internecie i padłam. Wskazówki były takie: ograniczyć podawanie WODY!!! podawać przekąski między posiłkami (w jednym była informacja żeby dawać więcej słodyczy!!!) i masło czekoladowe na kanapki na śniadanie. MASAKRA!!! Stwierdziłam że sama cos wymyślę.
Omar zawsze na śniadanie jadł mleko ze słodkimi płatkami, drugie śniadanie w szkole to kanapka z wędliną lub parówki, czasami wymyślalam mu jakieś hotdogi czy muffinki na słono. Potem w szkole jadał obiad (lub nie jadał), w domu był obiad i kolacja (mleko z płatkami). Teraz wymyślilam że na pierwsze śniadanie będzie jadł kanapkę, jakieś placki czy jajecznicę małą, później wszystko bez zmian. Na obiad tylko przez jakiś czas będę robić mu ulubione dania żeby nauczył się jeść większe porcje. Po obiedzie będzie mógł jeść co chce i ile chce (on najczęściej wybiera owoce) a kolacji to sam już nie przepuści bo dostanie mleko z płatkami. Szczyl waży 19 kg ale strach patrzeć na niego (chętnie podzielę się moimi kilogramami z nim). (chociaż z moich kilogramów powstałby pewnie drugi taki chudy Omar :szok::-D ) . Poza tym w przyszłym tyg musze w końcu zrobić bilans do szkoły bo pielęgniarka mnie ściga :cool2: to zapytam lekarkę czy jest jeszcze w normie.

Donuś pytasz co mnie absorbuje... gwiazda wykańcza mnie już totalnie. Odkąd chodzi ja chodze za nią i wszystko zbieram co ona rozwali. Postaram się wrzucić na bloga zdjęcia z 10 min spędzonych z Aśką. jedyny sukces to to że tatuś nauczył ją zbierać klocki do pudełka. Zawsze dostaje brawa więc ochoczo zbiera co rozrzuci. Niestety klocki to kropla w morzu...



DOPISEK
Donuś chciałaś? Masz ... 10 minut z naszego życia
http://omarkowezycie.blogspot.com/2013/11/10-minut-z-zycia-aski.html
 
Ostatnia edycja:
Witam kobietki!

wczoraj był ostatni odcinek "Prawa A.", coś krótkie te serie robią...


Wracajac jeszcze do kozaków, czy ogólnie butów, to uważam, że takie drogie, to mozna mieć jedne, klasyczne, na lata, ale poza tym to ileż sezonów mozna chodzić w takich samych butach? Ja wolę mieć wiecej par tanszych, ale róznych za tę sama cenę.


Iza, no niezły temperament ma niuńka. Ale wiesz co, chyba lepiej jak się zajmie sobą, niz ciągle jęczy i potrzebuje towarzystwa jak moja Julitka. Na bałagan jest jeden sposób -uodpornic się. Może gdybys od razu nie sprzątała, to ona by nie miała motywacji, żeby dalej rozrzucać, tylko zajęłąby sie powtórnie juz tymi rzeczami wyjetymi...

Macie śnieg? u nas jeszcze nieee, ale mróz jest:tak:

Iza, Julitka waży i mierzy tyle, co Omar. Widzę, że je podobnie. Na kartce od pielęgniarki do bilansu ma wpisane co prawda 20kg, ale jak ją ważę na golaska to wychodzi 19kg. Jest pod względem wagi i wzrostu na ok.27-29centylu, więc niziutko
 
Ostatnia edycja:
Witam i ja w nastroju buuuu zmarłą babcia M niby byliśmy przygotowani, ale ostatnio mnie to wszystko przerasta:-( w sobotę pierwsza rocznica śmierci taty, a w piątek pogrzeb babci. Znowu moja babcia też jest chora, robią jej szereg badań nie wiadomo co będzie:sorry: u M wujka też wykryli guza ma mieć robioną biopsję, a teściowa jeszcze mi mówi, ze okazało się, ze ma cukrzyce. Jakieś fatum nad nami zawisło czy jaka cholera:wściekła/y: normalnie nie mam siły. Za dużo tego wszystkiego naraz...........
 
Witam porannie
teściowa lula Aśkę więc ja mam chwilę :-D
Donuś ja musze po niej zbierać bo ona jeszcze nie patrzy pod nogi jak chodzi ma wielkie siniaki na głowie bo sie ciągle o coś zaczepia i pada. Ale sama tez ma zabawę jak jej pokażę że trzeba klocki wrzucić do pudełka to potem sama chodzi i zbiera. Uwielbia bawić sie moją torebką. Rozpina, zapina, nosi, zakłada pasek na głowę itp. potem torebkę zostawi a jak idzie koło niej to zawsze się o nią potknie.

Śniegu nie mamy ale -3 stopnie sa więc trawniki białe.

Anetka. To nie fatum to 2013 rok. Tej wersji się trzymajmy. Ja miałam pierwszą połowę roku podobną. Na szczęście ten straszny rok sie niedługo kończy.
Z tego właśnie powodu nie zrobiliśmy jeszcze chrzcin Aśki. Planujemy na 21 grudnia połączone z urodzinkami. Nie obchodzimy świąt więc nie ma u nas postu i przeciwwskazań żadnych :tak: jedyne ale to brak kasy :zawstydzona/y: ale... musimy jakos sobie z tym poradzić.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry