reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Hej kobietki!!

U nas rano cos ciapało a teraz słonko wyszło. Pranie ładnie przeschnie. Znowu nie mogę się oprać, codziennie pralka chodzi...

P. dziś już ruszył. Żebro go boli, bo sobie stłukł w piątek przy naczepie, kiedyś znowu rozbił sobie głowę:szok:Biedak chodzi jak po wojnie. W koncu stwierdził, ze chyba woli gotowanie od naprawiania:-D:szok::-D.

W pon. w szkole obchodzony jest Dzień Misia i z tej okazji jest konkurs plastyczny na misia w dowolnej technice.
 
Dzień dobry
melduję się. U mnie po staremu ,ganiam za Aśką. Próbuję pracy szukać. Wszyscy cali i zdrowi. Byłam wczoraj na wywiadówce u Omara. jest w 5 najlepszych uczniów ze swoim najlepszym przyjacielem. Poza tym dostałam arkusz badania gotowości do szkoły z uwagami. Pani napisała że jest wrażliwy, płaczliwy (poza innymi sprawami). Postanowiłam więc zostać i popytać jak to wygląda u Omara i co mogę zrobić żeby go trochę podbudować. Wróciłam do domu o 20! (zebranie zaczęło się o 17). Takie uwagi dostał już wcześniej gdy zabieraliśmy go z przedszkola więc się zainteresowałam. Ogólnie pani stwierdziła że jest już lepiej i z tego wyrasta, więc robić nic nie muszę.

qrcze, znowu mała się obudziła.... znowu nie skończyłam pisać :baffled:
 
Witam kobietki!!!

Ja jestem, ale... nie wiem od czego zacząć...Dwa ostatnie dni miałam dość niespodziewane i zabiegane...
W środę przed wyjściem z pracy otzrymałam telefon od kobietki z jednej z firm (bardzo bogatej i prężnie się rozwijającej się Kratki.pl - Kominki - Kratki - Akcesoria), czy nie byłabym zainteresowana pracą jako handlowiec z jęz. ros. Znalazła mnie poprzez portal z korepetycjami, gdzie mam ogłoszenie. W szoku byłam, zgodziłam się. Wczoraj rano szybko przesłałam CV i już wczoraj chcieli sie spotkać na rozmowie o 16.00 albo dziś rano. Wybrałam więc dziś. Oj, w szoku byłam, że tak szybko to się potoczyło, bo myślałam, że jeśli mnie zaproszą, to dopieor gdzieś w przyszłym tyg.
Wczoraj szybko pognałam zakupić nową białą bluzkę, bo nie miałam takiej ładnej odpowiedniej.
Nie miałam czasu się przygotować jakoś do tej rozmowy, przypomnieć sobie trików, których nas uczyli na szkoleniach...
Teraz siedzę i analizuję tę rozmowe i oczywiście: tu mogłam powiedzieć tak, tego jeszcze nie powiedziałam. No cóż..Było minęło. W środę mam mieć odpowiedź.
.Wiem, że nie jestem pod każdym względem idealnym kandydatem, przede wszystkim pod względem dyspozycyjności. Po drugie chyba gdyby mnie zechcieli, to sama nie wiem, czy się tam nadaję, obwiam się, czy podołałabym obowiązkom, a jest ich sporo. Nie jestem jakąś młodą-gniewną rozbijającą się łokciami, a w handlu tak trzeba....Nie znam nikogo, kto tam pracuje, żeby podpytać faktycznie jak jest, czy to tylko tak strasznie wygląda.

Iza, gratuluję zdolnego synka, urosłaś, prawda?

W niedziele wybieramy się z koleżanka i dziewczynkami do teatru na Czerwonego Kapturka.
 
Witam w piątkowy wieczór.
J jest na imprezie z pracy, jeden łepek robi pożegnanie, nastepna imprezka z pewnością będzie u nas, Adaś u kolegi nocuje, mama Kondrada zabrała chłopaków już po przedszkolu, a u Mai jest koleżanka na noc
U nas nie za wesoło, ja jeszcze robię, ale J idąc każdego dnia do pracy nie jest pewien czy to jest ostatni raz,,,,,,,,,,
Donuś gratki roboty:tak:
Iza super masz chłopaka:tak:
Aneta bardzo się cieszę, że dostałas dodatkową robotę

............... ogólnie mam doła, ale ..............

Pozdrawiam
 
reklama
Dobry wieczór.
Ja tylko na chwilę... Aguś trzymaj się, będzie lepiej. Ten rok się niedlugo kończy a nowy może cię bardzo zaskoczyć, oczywiście pozytywnie. U mnie sytuacja jest podobna jak u ciebie (z tym że Adam ma sytuację pewniejszą niż J.)I co z tego skoro jego wypłata nie wystarcza nawet na rachunki. Nie ma co sie załamywać! A uruchomiłaś już wszystkie znajomości? Ja kilka dni temu kazałam dla ojca podzwonić po kolegach, którzy jeszcze nie są na emeryturze i niech załatwiają mi robotę! Oczywiście w cuda nie wierzę ale co ma być to będzie. Teraz próbuję wyprzedawać wszystkie starocia typu ciuchy po dzieciach i jakieś sprzęty niepotrzebne. przynajmniej w domu będzie więcej miejsca :)

Dzięki dziewczyny. Czy urosłam? Nie. Powiem może nieskromnie ale się spodziewałam tego :-D Pani mi już wcześniej mówiła że Omar jest zdolny. Najbardziej ucieszyłam się że jego najlepszy kolega też jest z tych zdolnych. Bedą się motywować :-)

Co jeszcze?
Donuś, super! Teraz pewnie zastanawiasz się co robić :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry