Witam kobietki!
Aguś,jakie wrsolych swiat? Sama to ja przsz jakis czas pisalam... Wezmy sie w garsc i bedzie tu wiekszy ruch.
U nas ze szkola tez ciezko. Julitka w domu odrabia lekcje z wielkim bolem, najchetniej by sie tylko bawila. A maja duzo zadawane.
Na karate chodzi ochoczo. Podobaha mi sie te zajecia.
Agus, z kretami nie wygrasz, ja tez ich nie lubie! Teraz to nawrt nie wiem,czy sa u nas,bo po pracy nie mam czasu ogladac trawy.
Czuje wielkie zmeczenie zyciem: praca, lekcje, dom, karate...wszystko na mojej glowie...
Monia, ba razie trudno powiedziec,czy mi jazda na rolkacv sprawia frajde,bo tylko po podworku jezdzilam,ale podoba mi sie.
Luandzia,podziwiam obowiazkowosc Zuzi.
Wychowawczyni Julitki jesy w ciazy,oby odeszla jak najszybciej,bo mamy jej dosc!
Agus, oj,ale fajowo J.! Tez chce na Kanary!
Monia,kiepsko,ze sprawa z samochodem tak dlugo sie ciagnie. Dobrze,ze mozesz uzywac auta tescia
Ja,poki co, jestem b.zadowolina z Cromki.
Pozdrowionka!