reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Tak to juz z nimi jest ,standart .Mnie na przyklad od tygodnia W wysyla z dzieckiem na tulaczke bo niby ma wazny egzamin i musi sie uczyc .Wiec dziecko grzecznie poszlo o 8 spac ja siedze sobie cichutko w drugim pokoju a co robi moj kochany maz ..? Śpi sobie od trzech godzin na karimacie w swoim gabinecie i w d... ma cala nauke a jak cos powiem to odgraza sie ze jutro i tak nas eksmituje
 
Larcia - dobrze Cię rozumiem, jak wróci to mu raczej pogadankę urządź a nie kolacje przy świecach i nie omieszkaj skorzystać z tej propozycji że pojedziesz sama na wakacje!!!
też się wkurzyłam jak to przeczytałam
faceci to w ogóle nie myślą, pewnie nie zadzwonił bo musiałby się przyznać że w knajpie był...
 
Jak tutaj teraz tłoczno! Ja też zamiast spać to oglądam filmy, właśnie obejrzałam taki "Gone baby gone" (nie wiem jaki tytuł po polsku) i mam teraz głowę pełną pytań - co by było gdyby zrobić inaczej i co byłoby lepsze. Z wrażenia w trakcie oglądania złamałam sobie nosek od okularów.:baffled:

Niezłe jaja z tym fałszywym blogiem. Nie potrafię zrozumieć jak ludzie mogą być tak straszliwie głupi i wypisywać takie historie... :no:

No, a z tymi facetami to jest... Chyba każdy z nich ma taki numer na koncie. I co najlepsze, są przekonani, że wszystko jest w zupełnym porządku. Larcia, współczuję że facet Cię nie odciąża przy dziecku. Kochane są te nasze słodziuszki, ale trzeba czasami odpocząć, dla własnego zdrowia psychicznego i dobra dziecka...

Co do wypadających włosów - to moim pomogło radykalne ich skrócenie. Mniej wypadają.
 
Wiecie co, nie wiem co mam robić. Mam za ścianą taką staruszkę, prawie głuchą, przykutą do łóżka. No i ta oto biedna staruszka uwielbia nocą oglądać telewizor włączony na full. :wściekła/y::wściekła/y: Pech chce, że za ścianą śpi mój Oskarek. Słychać każde słowo. Na szczęście go to nie budzi. Al wierzcie mi, tak mnie to wkurza, jak mało co (ja taka raczej nie wkurzająca się jestem). Nawet nie mogę jej strzelić czymś w ścianę, bo wtedy ja obudzę małego tak dla odmiany. Mój P twierdzi że skoro małemu to nie przeszkadza to żeby dać spokój, ale ja się wkurzam że mu ciągle coś brzęczy za uszami. :angry::angry::angry: No i co ja mam robić? Dodam, że jakoś mi tak głupio iść do niej zwrócić uwagę (wiem, pewnie powinnam...:baffled:)
 
Hruda - ja też wysyłałam zaproszenia, nawet do braci :) a najmłodszy jakim się ważnym wujem poczuł ;))

Kurde co do tego bloga to ja się na serio przejęłam śmiercią dziecka, nie rozumiem po co ludzie to robią... przyłączam się do wypowiedzi którejś z dziewczyn, oby autorka tego bloga nigdy nie musiała naprawdę czegoś takiego przeżywać

Luandzie Twój mąż to niezły spryciarz,
swoją drogą to mam wrażenie żę macie większą cierpliwość do rosu męskiego, ja mojego opierdzialam non stop o to że nie jest idealny (że on ze mną jeszcze wytrzymuje:/) i bez przerwy drzemy koty o to że za mało czasu spędza w domu. A jak już przyjdzie co do czego i siedzi w chacie to mi przeszkadza i chętnie bym się go pozbyła żeby mnie już nie wnerwiał swoją obecnością i niezdarnością
to jego wieczne "nie wiem o co chodzi" i "nie umiem" i "ty umiesz lepiej i na pewno lepiej to zrobisz" wrrrrr
 
Dzieki kochane, brak mi slow teraz. Faceci naprawde czasem zachowuja sie jak dupki, mysla tylko o sobie i swoich potrzebach. Miedzy Nami wszystko bylo pieknie do czasu az zrobil jazde z ta wycieczka, co kupil sobie bileciki. Od tej pory ciagle sie klocilismy i pracowal do 22, zostawiajac mnie sama caly dzien w domu. Dodam, ze nie znam tu duzo ludzi i brakuje mi towarzystwa. Pare dni temu poprzepraszal mnie za to wszystko i obiecal, ze sie zmieni. Ze bedzie pracowal juz tylko do 5, ze przeprowadzimy sie do czegos wiekszego, ze jak wroci to odpoczne sobie pare dni, a on bedzie w domu z Amanda i cuda wianki. Prosze...2 dni i juz cos musial odwalic.
Juz nie wiem, co do tej kolacji, pewnie wscieklosc mi minie jak sie powydzieram na Niego, ale z tesknoty i tak ja zrobie!Odkad zaszlam w ciaze i urodzilam Amande, jeszcze nie wypoczelam i nikt mi w niczym nie pomogl. Mieszkam daleko od wszystkich- dlatego. Wiec on powinien byc moja ostoja, wsparciem. I tak bylo, ale do czasu. Teraz jestem przemeczona, a do tego teraz to :/ Zazdroszcze mu...tez bym chciala sobie wyjechac, spac do 12 i chodzic ze znajomymi po klubach. Zeby naladowac baterie.
Znowu wypracowanie Wam napisalam. Juz nie truje(ale dobrze jest sie gdzies wygadac), ochlonac musze, moze jakis film obejrze.

doti80 powinnas jej powiedziec delikatnie o tym. Ja bym nie czekala dluzej.

blimka ostatnio mam tak samo w domu z moim mezem. Nie rozumiem tego. Wszystko bylo super, a ostatnio ciezko Nam sie porozumiec. Teraz wyjechal to strasznie mi Jego brakuje i bardzo tesknie. Gotowa bylabym go hmmm az sama nie wiem co z tej tesknoty bym mu zrobila jak wroci za pare dni, dlatego mi tak teraz przykro i smutno, ze postapil tak glupio teraz :/ A ja tak tesknie, a on sie dobrze bawi. Brakuje mi jego ciepla, gdy usypiam :/
 
reklama
Blimka - foto jak najbardziej tematyczne, super...tylko nie pomyslalas o stadku "slomianych" i wyglodzonych (tlumiacych swe instynkta) zoooon!!!!!!!!!:wściekła/y::-)
Kurde jak byłam słomianą wdową to nasze życie intymne było żwawsze jakieś, były porywy namiętności po spotkaniu
a teraz jestem niewyżyta bo u nas zero seksu od grudnia:szok::angry:
nie wiem o co chodzi czy to zmęczenie czy co
zwykle ja ide spać a on siedzi przy kompie do 2 w nocy
w dupie mam takie życie skoro niedługo oszaleję z braku seksu:wściekła/y::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry