Tunia - ja wycinam ze wszystkich, które będą miały bezpośredni kontakt ze skórką małej. Ale moje są jakoś wyjątkowo twarde i nieprzyjemne.
U nas łóżeczko już stoi, bo nie mogliśmy się doczekać, żeby zobaczyć, jak wygląda. Na razie ustawiliśmy je w naszej sypialni, bo mamy fajny układ - jest długa i komin dzieli ją na 2 części, więc ta część małej jest taka zaciszna i światło też nie powinno przeszkadzać. Będzie tam łóżeczko, fotel i jakiś stolik z nocną lampką. A w docelowym pokoju dziecinnym mamy na razie bałagan i nie potrafimy go opanować. Trafiają tam wszystkie rzeczy, z którymi nie wiem, co zrobić. Mam nadzieję, że ten chaos zniknie, kiedy w końcu kupimy szafy. Ale jako że chcemy je zrobić na wymiar ze względu na skosy, to będzie to duży wydatek i na razie go odkładamy w czasie.