Carine, my dziś podobnie mieliśmy z dynią i ziemniakiem
Mąż pierwszy raz karmił Franka i robił to bardzo powoli. Pucek w połowie słoika się rozryczał - jak zaczął dostawać łyżeczkę za łyżeczką, to był już cały zadowolony 
Dałam mu potem trochę wody z niekapka Aventu. Póki co bardziej go gryzie niż pije, ale coś tam wyciągnął... Problem w tym, że nie daje sobie pomóc - chce sam trzymać i koniec. Zmiana ustnika na smoczek nic nie dała. Jak się szybko nie nauczy trzymać butelki, to mi ten indywidualista padnie z pragnienia
Dałam mu potem trochę wody z niekapka Aventu. Póki co bardziej go gryzie niż pije, ale coś tam wyciągnął... Problem w tym, że nie daje sobie pomóc - chce sam trzymać i koniec. Zmiana ustnika na smoczek nic nie dała. Jak się szybko nie nauczy trzymać butelki, to mi ten indywidualista padnie z pragnienia
) oczywiście gotowanie co drugi dzień łyżki manny jest, co tu dużo mówić, upierdliwe;-) więc znów poszłam na łatwiznę i na razie daję łyżeczkę kaszki mlecznej bobovity (6m+) do kaszki ryżowej (hehe, tym sposobem mam ryżową z glutenem
). Dziennie wypija ok 150ml. No i powoli przemycamy marchewkę, zawsze z jakąś śliwką, szpinakiem,czy jabłkiem, na razie jest ok:-) A po świętach wejdziemy z mięskiem - chociaż jak powiedziałam małżowi, że po mięsie kupy będą bardziej śmierdzące, to "on by się nie spieszył"
W szoku jestem co wy już wprowadziliście;-) My póki co tylko na słoiczkach warzywnych i owocowych, teraz będę wprowadzać soczki i skoro Cristalrose mówi, że gluten już po 5 m-cu to w takim razie wprowadzamy gluten :-) Mięsko dopiero jak młody skończy 6 miesiąc.