reklama

Wszystko o karmieniu ;)

reklama
u nas jedzenie co 3 lub 3,5h czasem 2,5 jest 5 posilkow, w tym 2 kaszkowe i jeden jogurtowy, odnosnie mleka to tyle bo do picia nic sie nie da mlecznego wcisnac, poza tym obiadki, kanapka, owoce i to chyba tyle. Z przekasek, kukurydziane chrupy, lub chlebek ryzowy, lub marchewka oraz owoce do raczki, zwykle po obiadku, nie ma podjadania pomiedzy posilkami, slodycze nie istnieja - oczywiscie cos tam udalo sie malej sprobowac ale to bylo ot dla nowego smaku a w moje urodziny zwedzila wafelka orzechowego ze stolu!!! :szok:
 
Ostatnia edycja:
są takie duże wafle (format A4) suche i Oli też je bardzo lubi. Razem z Matim zajadają się nimi. Tylko one są suche, bez masy i rewelacyjnie się kruszą w małych zwinnych rączkach:confused2:
 
U nas od poniedziałku na śniadanie mleko krowie i nie ma żadnych problemów z kupami. Wniosek - wcześniejsze luźne kupy były spowodowane lekami, a nie mlekiem. Dobrze, że się nie zraziliśmy ;)
 
Mamy kolejne sukcesy, jeśli chodzi o mleko krowie ;)
Od tygodnia na śniadanie jest kaszka na tym mleku. Kaszka jeszcze "dzieciowa", bo nie mam czasu na gotowanie manny, a konsystencji owsianki czy płatków kukurydzianych Franek jeszcze nie toleruje za bardzo. Ale będziemy nad tym pracować ;)

A od wczoraj mleko do picia na drugie śniadanie i do kanapki kolacyjnej robię mieszając mm z mlekiem: mm na 120 ml wody + 100 ml mleka krowiego. Frulik wsuwa aż mu się uszy trzęsą. Dziś trochę zmienię proporcję, żeby mleka krowiego było więcej.

Planuję kupić jeszcze maks. jedną puszkę mm, i to pewnie małą - i to będzie koniec naszej 3-miesięcznej przygody z mlekiem modyfikowanym :)
 
reklama
ja kaszki i budynie będę gotować na krowim bo dla wszystkich od razu. do picia zostajemy póki co przy mm. finansowo tutaj wychodzi nam na to samo więc zmieniać tego jeszcze nie chce
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry