Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja się tylko modlę, żebym zaczęła rodzić w nocy, albo wieczorem, bo jak trafi na godziny szczytu, to może być słabo, bo szpital dokładnie po drugiej stronie miasta, a ja chciałam jak najpóźniej wyjechać z domu.
paulinek u mnie dokładnie to samo- rozwarłam się na 10-ke praktycznie nic nie czując- wiec gdyby nie to ze bylam w szpitalu i nie to ze akurat poszlam na codzienna kontrole podwozia....no jak już kiedyś pisałam- poród zaczął się przy akompaniamencie lekarza który sprawdzał rutynowo mój stan- krzyknłą tylko "o ku*rwa pełne rozwarcie głowka w kanale rodnym biegiem na proodówke" ...ja tylko uniosłam głowe i "a gdzie kryzys 7 cm???"
ja też chcę rodzić w szpitalu gdzie pracuje mój lekarz i mam do niego 50 km mam nadzieję, że zdążymy dojechać pocieszam się tym, że nie jedziemy przez żadne duże miejscowości, po drodze nie ma świateł także nie powinno być żadnych korków
Paulinek to inny ma ^^ chyba, ze tak jak ja sie umawiam na konkretny termin jesli akcja sie wczesniej nie rozkreci to moja dr bedzie w szpitalu i mnie ciacha ale powtarzam ja cos czuje ze rozpakuje sie wczesniej niz ona planuje mnie wziasc do szpitala, a ona wtedy na urlopie bedzie