reklama

Wszystko o porodzie

Ja się tylko modlę, żebym zaczęła rodzić w nocy, albo wieczorem, bo jak trafi na godziny szczytu, to może być słabo, bo szpital dokładnie po drugiej stronie miasta, a ja chciałam jak najpóźniej wyjechać z domu.
 
reklama
paulinek u mnie dokładnie to samo- rozwarłam się na 10-ke praktycznie nic nie czując- wiec gdyby nie to ze bylam w szpitalu i nie to ze akurat poszlam na codzienna kontrole podwozia....no jak już kiedyś pisałam- poród zaczął się przy akompaniamencie lekarza który sprawdzał rutynowo mój stan- krzyknłą tylko "o ku*rwa pełne rozwarcie głowka w kanale rodnym biegiem na proodówke" ...ja tylko uniosłam głowe i "a gdzie kryzys 7 cm???"
 
villandra zawsze możecie wezwać karetkę w tedy szybko dojedziecie do szpitala i bez stania w korkach :-p

deli czemu tak daleko chcesz rodzić? A do Mikołowa nie masz bliżej niż do Rybnika?
 
ja też chcę rodzić w szpitalu gdzie pracuje mój lekarz i mam do niego 50 km :) mam nadzieję, że zdążymy dojechać :) pocieszam się tym, że nie jedziemy przez żadne duże miejscowości, po drodze nie ma świateł także nie powinno być żadnych korków :)
 
Paulinek to inny ma ^^ chyba, ze tak jak ja sie umawiam na konkretny termin jesli akcja sie wczesniej nie rozkreci to moja dr bedzie w szpitalu i mnie ciacha ale powtarzam ja cos czuje ze rozpakuje sie wczesniej niz ona planuje mnie wziasc do szpitala, a ona wtedy na urlopie bedzie :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry