No i byłam wczoraj u mojego endo i gadka szmatka a on wyskakuje mi, że muszę brać inną dawkę tabletki tarczycowej, bo musi mi jeszcze bardziej spaść tsh, żeby anestezjolog się nie wystraszył. Więc ja zrobiłam oczy i "paczę" na niego, pytam, po co anestezjolog, a on do mnie: No bezpieczniej będzie jak zrobią Pani cc. I teraz najlepsze - on mi skierowania nie wypisze, bo nie chce brać odpowiedzialności, ale radziłby cc, co za ludzie.... W każdym razie Neurolog też sugeruje cc, ta przynajmniej dała mi to na piśmie... Przez cc na życzenie boją się pisać skierowania kiedy to wskazane jest.... Świat na głowie staje

W każdym razie uprzedził mnie, ze na pewno podadzą mi wapń w kroplówce, bo definitywnie mam tężyczkę. Więc jak nawet moje gin miała by jakieś obawy co do cc czy sn, jak ja wpadnę na tą porodówkę, jak im nie zacznę krzyczeć czego to ja nie mam - zacznę wymieniać co musza mi podać i jakie leki biorę ( w tym momencie jest to łącznie 8 tabletek

), na co choruję i jaki rodzaj kroplówek żądam to się wszyscy tam pobudzą, a i ku**ą rzucę jak będzie trzeba, bo mam dość podejścia do pacjenta w tym naszym kraju!!! A na koniec dodam, ze mają ciąć tak, żeby by mi blizna po cc symetrycznie do tej na szyi po tarczycy pasowała :-)
No a teraz na spokojnie pytanie do Was, bo na początku miałam nadzieję, że będę rodzić sn i nakupowałam sobie podkładów, podpasek i majtek siateczkowych... Jak myślicie czy po cc można mieć zwykłą bawełnianą bieliznę czy też ze jednorazowe były by wskazane - bo oczywiście krwawić będę, ale nic tam nie będzie pozszywane, pocięte. I zastanawiam się czy w takim wypadku kupować tantum rosa?