reklama

Wszystko o porodzie

moj maz tez był przy pierwszym porodzie... widziałam ze momentami było mu ciezko patrzec na moj bol.. ale dał rade :)
masował, plecy, podawał picie (ja byłam ciagle pod ktg), wzywał położna, pomagał pojsc do toalety ... ;]
ja nikogo nie wyzwałam .. raz mi sie cisneło K*rwa :P

za to moja kolezanka ostatnio rodziła to podobno wszystkim sie oberwało pozniej chodziła i wszystkich przepraszała hihihi :)
 
reklama
No i byłam wczoraj u mojego endo i gadka szmatka a on wyskakuje mi, że muszę brać inną dawkę tabletki tarczycowej, bo musi mi jeszcze bardziej spaść tsh, żeby anestezjolog się nie wystraszył. Więc ja zrobiłam oczy i "paczę" na niego, pytam, po co anestezjolog, a on do mnie: No bezpieczniej będzie jak zrobią Pani cc. I teraz najlepsze - on mi skierowania nie wypisze, bo nie chce brać odpowiedzialności, ale radziłby cc, co za ludzie.... W każdym razie Neurolog też sugeruje cc, ta przynajmniej dała mi to na piśmie... Przez cc na życzenie boją się pisać skierowania kiedy to wskazane jest.... Świat na głowie staje:szok: W każdym razie uprzedził mnie, ze na pewno podadzą mi wapń w kroplówce, bo definitywnie mam tężyczkę. Więc jak nawet moje gin miała by jakieś obawy co do cc czy sn, jak ja wpadnę na tą porodówkę, jak im nie zacznę krzyczeć czego to ja nie mam - zacznę wymieniać co musza mi podać i jakie leki biorę ( w tym momencie jest to łącznie 8 tabletek ;)), na co choruję i jaki rodzaj kroplówek żądam to się wszyscy tam pobudzą, a i ku**ą rzucę jak będzie trzeba, bo mam dość podejścia do pacjenta w tym naszym kraju!!! A na koniec dodam, ze mają ciąć tak, żeby by mi blizna po cc symetrycznie do tej na szyi po tarczycy pasowała :-)
No a teraz na spokojnie pytanie do Was, bo na początku miałam nadzieję, że będę rodzić sn i nakupowałam sobie podkładów, podpasek i majtek siateczkowych... Jak myślicie czy po cc można mieć zwykłą bawełnianą bieliznę czy też ze jednorazowe były by wskazane - bo oczywiście krwawić będę, ale nic tam nie będzie pozszywane, pocięte. I zastanawiam się czy w takim wypadku kupować tantum rosa?
 
Tosienka tantum rosa przy cc nie jest potrzebne, podpaski i podkłady tak, bo potem leci nie od razu dużo, ale do domu potem też się przyda :-). Ja miałam majtki jednorazowe, ale w szpitalu nie nosiłam. Przykrywałam tylko nogi cienkim materiałem i trzymałam bliznę na powietrzu. Szybko się zagoiła.

Co do mojego porodu jeszcze nie wiem czy cc czy ns. W sumie mi obojętnie jedno cc miałam to i pewno drugie przeżyje, choć wolałabym ns i potem szybciej dojść do swojej wagi, ale nie mój wybór. Jak lekarz zleci cc to będzie cc, a jak nie to się pomęczę przy NS i znając mnie to każdemu się oberwie, bo nie mam odporności na ból :-P. Mój już się boi ;-) oczywiście mnie na porodówce.
 
Kamcia wszystko moze sie zdarzyc. Pamietam ze swojego ze wogole nic nie krzyczalam, wcale nie krzyczalam, bo mialam wrazenie ze mnie sily odchodza wraz z krzykiem. A jak bedzie teraz? Zobaczymy
 
Ja wiem, że nie będę krzyczeć bo mi będzie wstyd. Strach i wstyd działają na mnie paraliżująco i sama nie wiem jak to jest możliwe:szok:.
Kiedyś wam pisałam, że we wrześniu miałam operację z wycinaniem części żuchwy. Ból był niemiłosierny, a ja nawet jednego pisku z siebie nie wydałam, nie drgnęłam kompletnie nic tak jakby mnie tam nie było. Lekarze byli w szoku i powiedzieli, że jeszcze nigdy w życiu nie mieli takiej pacjentki. Leżałam na stole i byłam żywą mumią (cała byłam owinięta w papier, nawet stopy, tylko usta i broda były odsłonięte). Dlatego bardzo interesuje mnie poród i już nie mogę się doczekać bo strasznie ciekawi mnie jak mój organizm zareaguje na ten rodzaj bólu :-)
 
ja na poczatku nie krzyczałam ale juz na sam koniec to chyba mnie caly szpital słyszał przy partych :P

ale nic nie przebije tego jak byliśmy przyjmowani do szpitala.. maz do mnie "słyszysz ten krzyk?" ja mówie no co Ty to w tv tu obok... a okazało sie ze tak darła sie dziewczyna co trzecie dziecko rodziła i tak poł nocy krzyczała ;]

Edit:

dodam że IP jest na -1 a porodówka na +2 pietrze :P i tak sie wentylacja jej krzyk rozniósł :P
 
reklama
no mnie krzyczenie pomagało, ale są takie którym nie pomaga ;] no i położne karzą niby oddychać i to wolno a ja oddychałam szybko bo było mi lepiej :D
e tam personel jest przyzwyczajony do tego :) i w koncu to szpital położniczy wiec normalka ;] a na oddzialach gdzie ludzie śpią (przynajmnej tam gdzie bede rodzić) jest po drugiej stronie :) nie ma co sie przejmować to my mamy się czuć w miare komfortowo w tym całym bolu ..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry