karola-04
Mamy lutowe'07 Wdrożona(y)
ten wątek będzie tylko mój
wiecie co no dziś b ył mega rekord serio aż przez własne dziecko poczułam się zawstydzona i zmieszana
mieliśmy spięcie w sklepie o plastiokowy domek dla dzieci do ogrodu Szymek w nim siedział dośc długo i w końcu go wyciągnełam i się tak wił jak wąż i płakał krzyczał no ale go niosłam i mówiłam do niego spokojnie nie płacz spokojnie tłumaczyłam że teraz już nie możemy być w domu że jeszcze wrócimy tam kiedyś ok płacz więc powiedziałam że koniec biegania po hali posadziłam do wózka na zakupy i basta. płakał jak wścieklizna i pani z promocji minn2 chciałą dać mu naklejkę a on bach wywalił jej wszystko z koszyka jak podeszła i biedna musiała to zbierać.
ale mi było głupio przeprosiłam fakt
no mówię wam tragedia się z niego robi walczy jak goliad o władzę a ja staram się być twarda ale zastanawiam się jak długo tak ma być. to jego płakanie wycie udawanie krzyki machanie łapami - jedno szczęście że nie kładzie się na ziemi i nie tupie nogami
a już dzień zapowiadał się tak fajnie basen bez stresu i w nagrodę byliśmy pierwszy raz na jeździe na koniuku i było super sympatycznie i co proszę o 17 wulkan pokazał.
wiecie co no dziś b ył mega rekord serio aż przez własne dziecko poczułam się zawstydzona i zmieszana
mieliśmy spięcie w sklepie o plastiokowy domek dla dzieci do ogrodu Szymek w nim siedział dośc długo i w końcu go wyciągnełam i się tak wił jak wąż i płakał krzyczał no ale go niosłam i mówiłam do niego spokojnie nie płacz spokojnie tłumaczyłam że teraz już nie możemy być w domu że jeszcze wrócimy tam kiedyś ok płacz więc powiedziałam że koniec biegania po hali posadziłam do wózka na zakupy i basta. płakał jak wścieklizna i pani z promocji minn2 chciałą dać mu naklejkę a on bach wywalił jej wszystko z koszyka jak podeszła i biedna musiała to zbierać.
ale mi było głupio przeprosiłam fakt
no mówię wam tragedia się z niego robi walczy jak goliad o władzę a ja staram się być twarda ale zastanawiam się jak długo tak ma być. to jego płakanie wycie udawanie krzyki machanie łapami - jedno szczęście że nie kładzie się na ziemi i nie tupie nogami
a już dzień zapowiadał się tak fajnie basen bez stresu i w nagrodę byliśmy pierwszy raz na jeździe na koniuku i było super sympatycznie i co proszę o 17 wulkan pokazał.

Milenka też ostatnio na maxa stara się rządzić w domu i poza nim też. A ja chyba jestem zbyt pobłazliwa, bo czesto jej na to pozwalam, ale jeśli juz muszę zrobić coś co wywołuje u niej bunt, to nigdy nie robię tego na siłę (moja matka tak robi - i może przez to Milenka jest ciągle płaczliwa?) 


Co mama i teściowa mają na myśli 