Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Hmmmmm czyli co maja robić ?????? Nie dac sie dotknac lekarzowi lub poloznej ?????gdybym ja przed porodem przeczytala ten watek to pewnie bym awanture zrobila na porodowce ze ktos chce mi dziecko skrzywdzic bo dziewczyna na forum cos takiego napisala. jestem swiadoma ze ten watek czyta wiele przerazonych kobiet czekajacych na porod i wlasnie do was teraz apeluje by dokladnie przemyslec to co jest tu napisane. mi lekarz '' wypchnieciem" uratowal synka wiec zamin zaczniecie dyskusje z peronelem medycznym zastanowcie sie kto skonczyl studia i ma wielo-letnia praktyke: forum internetowe czy lekarze. Gwarancja udanegp porodu jest WSPOLPRACA !!!!Pisze to poto by inne kobiety w podobnej sytuacji wiedziały co robić,naprawde.
no to dla mnie rachunek jest prosty 1% a 99% czyli rozumiem za te 99% to porody nie powiklane po "tym zabiegu" (czytaj dzieci uratowane ???)około jednego procęta rodzących i ich dieci mają większe lub mniejsze problemy po tym zabiegu
zanim kogoś oskarżysz pomysl co by było gdyby tego nie zrobili. Też tak miałam i się z tego cieszę. Skurcze parte miałam prawie 1,5 godz. lekarz chciał mnie już na stół brać, mała wychodziła bokiem główkii zaklinowała się. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby nie interwencja położnej. Chociał bolały mnie żebra to cieszę sie że Dzidka (położna) to zrobiła bo dzięki temu z Sarą jest wszystko w pożadku
moj kózyn na teraz dziecko z bezwładną raczką od barku-połamali barki przerwał sie jakiś wazny nerw a połączenie jest nie do zrekonstruowania .
były wskazania do cesarki bo była cukszyca.