elisabeth
Październik '06 i '09
A ja Wam powiem, ze nam podczas kąpieli najwygodniej trzymało się małego na własnej ręce... skusilismy się do kupna takiej foczki, że to niby miało ułatwić sprawę mycia, a tylko utrudniało, bo o ile z przodu można było dziecko dobrze umyć, to juz na pleckach nie, bo i tak wtedy trzeba je wziąc na rączkę... być może te gabki sa ok, bo dzieki nim maluch nie slizga sie po dnie wanienki, ale nie wiem bo nie używałam.
Co prawda ja nie kąpałam małego tylko mój mąż ale zdecydowanie wolał kąpać bez gąbki. Na początku pamiętam mam nam doradziła, że by na dno wanienki wykładać pieluszkę tetrową, że by się dziecko nie ślizgało ale gdzieś po tygodniu i tego mąż się pozbył