• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wyprawka dla naszych maluszków

A ja Wam powiem, ze nam podczas kąpieli najwygodniej trzymało się małego na własnej ręce... skusilismy się do kupna takiej foczki, że to niby miało ułatwić sprawę mycia, a tylko utrudniało, bo o ile z przodu można było dziecko dobrze umyć, to juz na pleckach nie, bo i tak wtedy trzeba je wziąc na rączkę... być może te gabki sa ok, bo dzieki nim maluch nie slizga sie po dnie wanienki, ale nie wiem bo nie używałam.
 
reklama
A ja Wam powiem, ze nam podczas kąpieli najwygodniej trzymało się małego na własnej ręce... skusilismy się do kupna takiej foczki, że to niby miało ułatwić sprawę mycia, a tylko utrudniało, bo o ile z przodu można było dziecko dobrze umyć, to juz na pleckach nie, bo i tak wtedy trzeba je wziąc na rączkę... być może te gabki sa ok, bo dzieki nim maluch nie slizga sie po dnie wanienki, ale nie wiem bo nie używałam.

podpisuje się. Mielismy i gąbke (na pocztaku kapalismy młoda w nadmanganianie potasu wiec szybo farbowała, a taka plastikowa wkładka też porażka - zuza sie ciagle z niej zsuwała... ogolnie - nie polecam.
 
A ja Wam powiem, ze nam podczas kąpieli najwygodniej trzymało się małego na własnej ręce... skusilismy się do kupna takiej foczki, że to niby miało ułatwić sprawę mycia, a tylko utrudniało, bo o ile z przodu można było dziecko dobrze umyć, to juz na pleckach nie, bo i tak wtedy trzeba je wziąc na rączkę... być może te gabki sa ok, bo dzieki nim maluch nie slizga sie po dnie wanienki, ale nie wiem bo nie używałam.

Ja też moge to potwierdzić:tak:Co prawda ja nie kąpałam małego tylko mój mąż ale zdecydowanie wolał kąpać bez gąbki. Na początku pamiętam mam nam doradziła, że by na dno wanienki wykładać pieluszkę tetrową, że by się dziecko nie ślizgało ale gdzieś po tygodniu i tego mąż się pozbył:tak:

Co do wózków to mi się x-landery bardzo podobają:tak: My jednak zdecydowaliśmy, że głębokiego wóżka nie będziemy kupować, mamy stary po Damianku, na pół roku akurat sie przyda a późbniej kupimy nową spacerówkę. My mamy inglesine magnum i byłam bardzo zadowolona, po pierwsze ma bardzo dużą gondolę, więc prawie pół roku, całą zimę Damiankowi było cieplutko, po drugie bardzo leciutko sie prowadziła, jedną ręka bez wysiłku mogam podjeżdżać pod krawężnik i po trzecie można było cała "tapicerkę" ściągać i prać w pralce i jak dla mnie to chyba było najważniejsze, na lekkości mi nie zależy bo nie muszę wózka nigdzie wnosić.:tak:
 
Wiola78 ja miałam Inglesinę magnum pożyczoną do Krystiana, boże jak ja nienawidziłam tego wózka, prowadził się jak krowa w porównaniu ze spacerówką do której się przesiedliśmy po 4 miesiącach w dodatku nie byłam go w stanie wtaszczyć na 3 piętro, a zdjęcie samej gondoli to był koszmar, zanim udało mi się ją wypiąć ze stelaża to mały już ryczał na całą klatkę, a przecież położyć go na betonie obok nie mogłam, więc musiałam wypinać z nim w środku. Teraz mogłabym przywieźć tę inglesinę, bo leży u teściów ale wolę dokupić gondolę do spacerówki niż się z nią znowu męczyć.
 
Jagoda może w porównaniu do spacerówki to się prowadzi ciężko ale w porównaniu do innych wózków głębokich to sie prowadzi bardzo lekko. Ciężka jest to prawda ale ja nie musiałam jej taszczyć. Gondoli też na szczęście nie musiałam wypinać;-):-D
 
Wiola ja nie testowałam innych wózków głębokich, od początku wiadomo było, że dostaniemy tę Inglesinę, więc nie miałam pojęcia, że może być jeszcze ciężej ;-).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry