• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wyprawka dla naszych Maluszków

reklama
Kochane a nie wiecie czy warto kupić wózek urzywany bo ja sie właśnie zastanawiam czy nie kupić przypadkiem wózka urzywanego a póżniej na wiosne jakąś dodatkową lekką spacerówkę.
 
Coleta nie zerknełam dokładnie cholerka ,ale bede tam w przyszłym tyg to napewno dokładnie sprawdze jak sie wszystko montuje :)))) i dam znac
no i te wozki NAVINGTONA (oglądałam Cadeta ) też są super
 
Bejbiszon- Zazdrosze malej kobitki, a ciuszki przeslodkie

Vivienne- Ja kupilam nowy bo wiedzialam, ze 2 maluszek pojawi sie w przeciagu 3 lat.
Na twoim miejscu kupilam bym fajny, uzywany wozek a za reszte skompletowala wyprawke;-)

Victor ma Mutsy Rider i jestem z niego bardzo zadowolona, jedyna ich wada jak dla mnie jest to, ze zajmuja zbyt wiele miejsca w bagazniku i maja maly koszyk.

Pinio transporter jest fajny,ale dopiero w najnowszym modelu mozna regulowac podnozek.
 
Ostatnia edycja:
A ja jeszcze nic nie kupiłam, bo na razie mamy wydatki typu: kibelek i bidet :) wprowadziliśmy się w sierpniu i jeszcze się urządzamy :) i pewnie się zejdzie. Ale pierwszą rzeczą jaką muszę kupić są wystrzałowe skarpetki - sówki Skarpetki z grzechotką sowa - DwaKolory.pl i cudowna grzechoteczka pingwinek (trochę droga... ale jest PIĘKNA) DINGaRING Pete Penguin - Dwa Kolory .... urzekły mnie...

a akurat w bliskiej rodzinie mamy nieco starsze dzieci i dostaniemy gratis: fajny wózek (podobny jak planowaliśmy kupić) i fotelik do samochodu od 0-8 miesięcy + kołyskę, więc najdroższe rzeczy mamy z głowy ! bardzo się cieszę. Zastanawiam się czy od razu kupować łóżeczko?? czy dopiero jak dziecko wyrośnie z kołyski?? jak myślicie??
 
My kupiliśmy używaną emmaljungę. Raczej już drugiego dziecka nie będziemy mieli, więc zakup by nam się zamortyzował. Mieliśmy kupić nowy, ale jak moja mama usłyszała, że wózek ma kosztować 5 tys. zł, to prawie zemdlała. W sumie miała rację - my tu u nas w lesie na polnych drogach wykończymy każde cudo. W sumie wózek nam się trafił prawie jak nowy. Używana była tylko gondolka, a siedziska spacerówki nie wyjęli poprzedni właściciele nawet z kartonu.
Mój A. upatrzył sobie ten mutsy.
 
reklama
Odnośnie Mutsy Transportera to się wypowiem jako, że jeździła nim moja chrześnica, więc wielokrotnie miałam przyjemność z nim przebywać. Wózek wizualnie bardzo ładny, stabilny, łatwy w składaniu i zdejmowaniu gondoli, łatwo się prowadzi (ale zaznaczam, że mówimy to o miejskich chodnikach z obniżeniem na przejścia dla pieszych, bo podjechanie nim pod krawężnik to spory wysiłek fizyczny a przy przejeździe po dziurach to dzieć podskoczy do nieba). Jak dla mnie największą jego wadą jest niestety mała gondola. Już w 5tym miesiącu jeśli się trafi, że dziecko wtedy jest ubrane zimowo, gondola jest za krótka i za wąska i wymaga przejścia na wersję spacerową.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry