reklama

Wyprawka do szpitala

Hej! Wczoraj w SR dowiedziałam się co zabrać ze sobą do szpitala. Nie muszę kupywać koszul bo są szpitalne - położna mówiła,że te lepiej wchłoną pot. Można sobie je wymieniać wiele razy. Powiedziała,ze szkoda brudzić swoich nowych krwią. Mam zabrać szlafrok, ręczniki:mały,duży,klapki pod prysznic, kapciuchy i szlafrok. odradzała wkłady poporodowe...mówiła,że podkładają dużą legnine leżąc z nogami w zgiętymi w kolanach wszystko sobie wypłynie co nie potrzebne.. Cżesto się ją wymienia i jest chłonniejsza... I jeszcze do tego bardzo ważne jest wietrzenie krocza...aby nie dostały się do środka beztlenowce-bo pózniej dochodzi do zakażenia poporodowego...Majtki poporodowe można mieć-wkładać aby przejść do toalety bądz pod prysznic (żeby nie zgubić gdzieś po drodze tej legniny. Cały czas ważne jest wietrzenie) A podpaski najlepiej w domu. Prysznic dozwolony gdzieś ok. 7-8 godz po porodzie. Dla dziecka mam zabrać tylko morke chusteczki do pupy czapeczkę i rękawiczki. Pampki dostanę w szpitalu i wszystko inne też. Nie kazała zabierać ze sobą odrazu ubrań dla dziecka na wyjście. Powiedziała,ze najlepiej będzie jeśli ktoś przywiezie je w dzień wypisu. Aby mialy jaknajmniejszy kontakt z zarazkami szpitalnymi. Tak samo z ubraniem dla mnie. Poleciła nam też szare mydło "Biały Jeleń" do mycia całego ciała. Jak sobie coś jeszcze przypomnę to napiszę.
 
reklama
Wiecie, mi odpowiadaly z tanszych pieluszek, te z Lidla. Ale sprawdzilam je dopiero, gdy Mala miala 2 lata, wiec nie wiem, czy noworodkom tez się sprawdzą.... (???)
Savenna??? Ja ich własnie uzywam dla Laury i jestem ogólnie zadowolona:tak:Ty lko ze tam najmniejszy rozmiar to od 4-9kg wlasnie dzis przez przypadek kupiłam taka jedna paczkę:zawstydzona/y: wiec bede miała na pozniej:-D
Może na początku warto kupić małymi paczkami i sprawdzić co przypasuje naszym maluchom. :tak:
Wlasnie tak bede teraz robiła:rofl2:

Dziś w Lidlu zobaczyłam w przecenie Staniki dla karmiących takie sportowe za 19,99 wiec sobie kupiłam czarny. Bardzo fajniutki Normalnie jakbym nic na sobie nie miała ubrane:)))) a w czwartek beda piłki z uszami do skakania za 12.99:))))
 
Ostatnia edycja:
Maja wiele informacji nabylas:tak:Super i my mozemy z nich skorzystac:-D
Cieszę się,że uważacie info ode mnie za przydatne:tak:Przypomniało mi się...wykonywaliśmy takie ćwiczenie...najpierw ustawiliśmy się na materacach tak jak raczkujace dziecko. Podnosiliśmy na przemian prawa ręka lewa noga ,lewa ręka prawa noga. Podczas podnoszenia kończyn położna mówiła wdech a po kilku sekundach dopiero wydech (można było opuścić rękę i nogę) Kilka razy powtarzaliśmy to ćwiczenie-a teraz po co? Już mówię...
położna przygotowuje nas do krótkich bezdechówe-mówi,ze to pomaga przy porodzie teraz dzidziusia przyzwyczajamy żeby pózniej nie bał się:tak:(co się dzieje,że brakuje powietrza,)a tak się przyzwyczai:tak:
 
Dziś w Lidlu zobaczyłam w przecenie Staniki dla karmiących takie sportowe za 19,99 wiec sobie kupiłam czarny. Bardzo fajniutki Normalnie jakbym nic na sobie nie miała ubrane:)))) a w czwartek beda piłki z uszami do skakania za 12.99:))))
Chyba się skuszę na taki staniczek. Niestety pilki sobie nie sprawię, bo nie będę miala, gdzie jej trzymać :laugh2:
 
a w czwartek beda piłki z uszami do skakania za 12.99:))))

a mi sie przypomniało, jak na porodówce, niby żeby sobie ulżyć, skakałam na piłce- myślałam że jajco zniose.
Zeszłam, i dalej trzmałam się zlewu, jakbym chciała go ze ściany wyrwać:rofl2::-D

fajnie się wspomina, ale niedługo mnie to czeka:sorry2:
 
Hej! Wczoraj w SR dowiedziałam się co zabrać ze sobą do szpitala. Nie muszę kupywać koszul bo są szpitalne - położna mówiła,że te lepiej wchłoną pot. Można sobie je wymieniać wiele razy. Powiedziała,ze szkoda brudzić swoich nowych krwią. Mam zabrać szlafrok, ręczniki:mały,duży,klapki pod prysznic, kapciuchy i szlafrok. odradzała wkłady poporodowe...mówiła,że podkładają dużą legnine leżąc z nogami w zgiętymi w kolanach wszystko sobie wypłynie co nie potrzebne.. Cżesto się ją wymienia i jest chłonniejsza... I jeszcze do tego bardzo ważne jest wietrzenie krocza...aby nie dostały się do środka beztlenowce-bo pózniej dochodzi do zakażenia poporodowego...Majtki poporodowe można mieć-wkładać aby przejść do toalety bądz pod prysznic (żeby nie zgubić gdzieś po drodze tej legniny. Cały czas ważne jest wietrzenie) A podpaski najlepiej w domu. Prysznic dozwolony gdzieś ok. 7-8 godz po porodzie. Dla dziecka mam zabrać tylko morke chusteczki do pupy czapeczkę i rękawiczki. Pampki dostanę w szpitalu i wszystko inne też. Nie kazała zabierać ze sobą odrazu ubrań dla dziecka na wyjście. Powiedziała,ze najlepiej będzie jeśli ktoś przywiezie je w dzień wypisu. Aby mialy jaknajmniejszy kontakt z zarazkami szpitalnymi. Tak samo z ubraniem dla mnie. Poleciła nam też szare mydło "Biały Jeleń" do mycia całego ciała. Jak sobie coś jeszcze przypomnę to napiszę.
Też lubie konkretne informację. Przynajmniej człowiek nie jest skołowany i wie co i jak. No i nie będziesz tachać pięciu toreb na porodówkę :-p
 
reklama
Hej! Wczoraj w SR dowiedziałam się co zabrać ze sobą do szpitala. Nie muszę kupywać koszul bo są szpitalne - położna mówiła,że te lepiej wchłoną pot. Można sobie je wymieniać wiele razy. Powiedziała,ze szkoda brudzić swoich nowych krwią. Mam zabrać szlafrok, ręczniki:mały,duży,klapki pod prysznic, kapciuchy i szlafrok. odradzała wkłady poporodowe...mówiła,że podkładają dużą legnine leżąc z nogami w zgiętymi w kolanach wszystko sobie wypłynie co nie potrzebne.. Cżesto się ją wymienia i jest chłonniejsza... I jeszcze do tego bardzo ważne jest wietrzenie krocza...aby nie dostały się do środka beztlenowce-bo pózniej dochodzi do zakażenia poporodowego...Majtki poporodowe można mieć-wkładać aby przejść do toalety bądz pod prysznic (żeby nie zgubić gdzieś po drodze tej legniny. Cały czas ważne jest wietrzenie) A podpaski najlepiej w domu. Prysznic dozwolony gdzieś ok. 7-8 godz po porodzie. Dla dziecka mam zabrać tylko morke chusteczki do pupy czapeczkę i rękawiczki. Pampki dostanę w szpitalu i wszystko inne też. Nie kazała zabierać ze sobą odrazu ubrań dla dziecka na wyjście. Powiedziała,ze najlepiej będzie jeśli ktoś przywiezie je w dzień wypisu. Aby mialy jaknajmniejszy kontakt z zarazkami szpitalnymi. Tak samo z ubraniem dla mnie. Poleciła nam też szare mydło "Biały Jeleń" do mycia całego ciała. Jak sobie coś jeszcze przypomnę to napiszę.
Do tej pierwszej części się zgodze. Natomiast co do drugiej to juz mniej. Co szpital to inaczej u nas musza byc pampki ciuszki itp. A na wyjscie wiadomo ze przywozi sie w dniu wyjscia:rofl2:

Gosiu z tej piłki sie z puszcza powietrze i łatwiutko pompuje:-p
Justynka ja w szpitalu na poczatku mogła skakac ale w ostatniej fazie juz nic niepomagała i ulgi niedawało:rofl2:. natomiast lubiałam sobei w domku na niej siedziec i krecic bioderkami:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry