Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
No własnie tylko po to żeby sie nie podrapac w szpitalu nie pozwalają obcinać pazurków bo zarazki i bakterie no tego nie kumam ale ok ... pazurasy dopiero obcinamy w domciu ... z tego co nawet słyszałam to dopiero położna jak nas odwiedza obcina
a dzidzi rodzi się czesto z dłuuuuugimi i ostrymi wiec łapki-niedrapki jak sama nazwa wskazuje
No mnie to nie przekonuje, paznokcie takiego noworodka nie są opiłowane na ostro przecież
Strasznie mi żal takich noworodków, których nons stop trzyma się w łapkach, czapce - nawet w pomieszczeniu i poubieranych jak na Syberię zimą.
Oczywiście każda zrobi jak uważa, ja nie używałam przy starszym synku i teraz nie zamierzam.
No własnie tylko po to żeby sie nie podrapac
w szpitalu nie pozwalają obcinać pazurków bo zarazki i bakterie no tego nie kumam ale ok ... pazurasy dopiero obcinamy w domciu ... z tego co nawet słyszałam to dopiero położna jak nas odwiedza obcina
a dzidzi rodzi się czesto z dłuuuuugimi i ostrymi wiec łapki-niedrapki jak sama nazwa wskazuje
ps a foty wstawie jutro - dzis rozkladam łoże dla naszego facecika - boshe jak sie Ciesze jak glupi ze złapanej muchy
Mój synek też jak się urodził miał długie pazurki. Od razu sobie buzie zadrapał, ale jak założyłam te niedrapki, to wydawało mi się to bezsensowne i zdjęłam. Żadnej blizny nie ma, bo to tylko ranka powierzchowna. A paznokci rzeczywiście nie pozwalają w szpitalu obcinać. Ale za żadne skarby nie czekałabym na położną. Do mnie przyszła taka wstrętna ropucha, że mnie do łez doprowadziła. Dziś bym na nią naszczekała i wyrzuciła za drzwi, ale wtedy wydawało mi się, że ona pewnie ma rację. A bzdury tłukła nieziemskie.
Co do łapek-niedrapek ja synkowi co jakiś czas zakładałam bo miał pazurki i nie raz mi się zadrapał a w domciu juz się nimi zajełam i wtedy już niezakładałam;-)M kupił butelke LOVI i tam w prezencie były łapki-niedrapki co już nie musze kupować ale gdyby nie było to bym kupiładzieciątkowi nic się nie dzieje jak ma założone(i tak miał częściej zimne rączki co i nawet sie przydały nie tylko do tego aby sie nie drapał)a buźka sliczniutka bez zadrapań(no pomijajac te małe na początku)
u nas w szpitalu takie bardzo polecają i to właśnie o takie proszą żeby przynieść na porodówkę dla dzieckatylko że kaftaniki, nie pajace, ale na później pajacyki pewnie nawet fajniejsze:-)
a prasujesz od razu? bo ja na razie wszystko złożylam do wielkiej miski, przykryłam wielkim ręcznikiem i ... czekam na komodę bo się trochę opóźniło....
ja liczę na to że do końca przyszłego tygodnia komoda stanie w pokoju młodego, do tego czasu może uda się zakończyć najbrudniejsze roboty w pokoju obok to i kurzu nie będzie tyle.. Dlatego czekam.. Najwyżej moją mamę wezwę na pomoc
A tak w ogóle wybieram naklejki do pokoju synka (wymarzył się nam Kubuś Puchatek) i głupieję.. tyle tych wzorów że nie wiem na co się zdecydować