no to mi sie przypomnial
w restauracji siedzi maleznstwo, jedza kolacje, obok ich stolku przechodzi cycata blondynka usmiecha sie i mowi czesc do malzonka, ten jej puszcza oczko, na co zona ze zloscia w glosie
- kochanie kto to?
- moja kochanka
- jak to kochanka, padaja tu pewne epitety i wyzwiska, jak to po tylu latach malzenstwa a ty mi to takim spokojnym tonem tak jakby nigdy nic oznajmiasz, na co maz sokojnie , skarbie jak chcesz rozwodu to nie ma sprawy, ale koniec z wakacjami na karaibach, nartami w Alpach, domkiem na Mazurach, kosmetyczka co tydzien etc.
siedza w mileczniu i dalej jedza kolacje, gdy obok stolika przechodzi cycata brunetka, usmiecha sie i puszcza oczko
na co zona - a to kto byl?
a to byla kochanka Tadka,
chwila milczenia po czym zona mowi, wiesz co, ale nasza jest ladniejsza
