Zdjęcia ząbeczków zrobię jak tylko Emilka pozwoli

, póki co ząbki to nowość, więc non stop pilnuje ich jęzorek maleńki. Żeby je zobaczyć muszę jednym paluszkiem trzymać wargę, a drugim odpychac języczek. I chyba lada dzień wyjdą dwa następne - górne, bo paluszkami tam sobie co chwilkę chce dotykać i nie ma ochoty na zabawy samotne, ciągle ktoś musi być, rozmawiać, podawac zabaweczki czyli maruderka się z dzidzi zrobiła.
A żele na dziąsła u nas się nie sprawdziły - szkoda kasy wg mnie na takie badziewia, lepiej dzidzi albo paluszkiem pomasowac albo gryzaczki schłodzic porządnie, no i dawac duzo twradych zabaweczek, które można gryżć.
Martwi mnie fakt, że Misiul nasz jest skazowcem na mleczku mamusinym jedynie, a mama z diety wyrzuciła jakikolwiek nabiał, co oznacza braki wapniowe, a jaki to wpływ na ząbki bedzie miało? wolę nie mysleć