wiewióra ja Cię normalnie uwielbiam!!! tylko dlaczego Ty tak długo kazalaś na siebie czekać???
ja jestem zdania, że nie ma co panikować, bo wszystko w nadmiarze szkodzi (nawet witaminy) i należy wszystko wyważyć...
za chwilkę się okaże, że będe sama piekła chleb i ubijać masło, robić ser i jeść tylko wyhodowane u siebie warzywa i mięso, bo wszystko ma konserwanty- delmy i te inne, pomidory o tej porze roku i ser żółty w cenie 13 zł za kg ma wiecej konserwantów i chemii w sobie niż mleka i sera

))
ja wiem, że gazowane i sztuczne na maksa napoje nie są zdrowe i bez ciąży, ale... mi pobudzają trawienie jak jestem mocno obżarta.
co do gwałtownego odstawiania- też słyszałam że się nie powinno. znajoma jak była w pierwszej w życiu ciąży i to jeszcze mnogiej palila jak smok, mąż lekarz, a ona paliła i palila nadal tylko mniej. ale odstawić jej nie kazali, bo organizm się zbuntuje po takim szoku i to dopiero może wywołać zagrożenie.
dlatego ja na razie do wszystkiego podchodzę z dystansem. największe jednak dla mnie zagrożenie stanowi tłuste gotowanie mojej teściowej.

może ciąża będzie pretekstem by jej zwrocić uwagę, że za bardzo smażonego nie mogę jeść i tłustego
axari- już Cie prawie mam

))