bietka84
szczęśliwa :)
cześć wszystkim :-)
Mimo, że dawno mnie nie było... czytam Was, choć powiem, że to nie łatwe, dajecie czadu z ilością postów.
U nas OK, wizytę miałam 21.03. Mały ma się dobrze.
Madlen gratulacje !!!!! trzymam kciuki, nie chcę Cię martwić ale od zrobienia II do końca życia będziesz się martwiła o swoje dziecko
Tylko podobno jak jest już na świecie, jest łatwiej, tam w brzuszku mamy mniejszą kontrolę nad tym co się może wydarzyć. Niemniej ja jestem dobrej myśli - wszystko będzie dobrze
Zzagubiona jak się czujesz ??? Już odpoczywasz w domku ??? Mam nadzieje, że teraz już do końca będzie wszystko jak należy- trzymam za WAS kciuki
już tak blisko do pojawienia się Nadii na świecie
Ilona a Ty znasz już płeć ???
Jest mi bardzo przykro z powodu losiczki i lorelain - mam nadzieje, że u nich jakoś się poukłada
:-(
POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE I CAŁUJE WIOSENNIE :-)
Mimo, że dawno mnie nie było... czytam Was, choć powiem, że to nie łatwe, dajecie czadu z ilością postów.
U nas OK, wizytę miałam 21.03. Mały ma się dobrze.
Madlen gratulacje !!!!! trzymam kciuki, nie chcę Cię martwić ale od zrobienia II do końca życia będziesz się martwiła o swoje dziecko
Zzagubiona jak się czujesz ??? Już odpoczywasz w domku ??? Mam nadzieje, że teraz już do końca będzie wszystko jak należy- trzymam za WAS kciuki
Ilona a Ty znasz już płeć ???
Jest mi bardzo przykro z powodu losiczki i lorelain - mam nadzieje, że u nich jakoś się poukłada
POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE I CAŁUJE WIOSENNIE :-)
co do odszkodowania to mi się nie należy bo mój genialny szef miał parobka takiego do sprzątania pod sobą i żeby mniej płacić za składki zus otworzył na niego firmę ale sam rządził. Każdy miał po 15 pracowników a w kodeksie jest napisane że odprawa się należy jak firma ma powyżej 20- stu i dupa zimna
muszą mi tylko za niewykorzystany urlop zapłacić. Ale pójdę do sądu w czwartek albo piątek i będę żądać przywrócenia do pracy.
ale najważniejsze aby maluch rosół zdrowo i posiedział sobie do końca w brzuszku, a płec to jeszcze zdąrzymy poznać
staram sie ale nie mam takiej możliwości wogóle małej nie podnosić jak w domu jest mąż to on ją dźwiga a jak go niema to nie mam wyjścia Bietka-dobrze że sie pokazałaś:-)