• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zaczynamy staranka :)

Madlen.... trzymam kciukasy :) zzagubiona ma rację- ta koleżanka o z zazdrości. ;)

wiolka- za Ciebie też trzymam kciuki oby w tej fundacji wszystko sie ułożylo ;)
 
reklama
hej kochane

madlen po cichu gratuluję. ciesz sie tym stanem a nie przejmuj koleżanką

katy jak z tatą? jakieś wieści?

karolinko mam nadzieję że rozmowa Ci pomogła. jesteś naprawde w nieciekawej sytuacji. bardzo wierzę że mąż jednak się opamięta. i tak jesteś dzielna bo ja bym już dawno nie wytrzymała

wiola mam nadzieję że jednak uda się z tym wózkiem dla małej. trzymam &&&&&&&&&&

a ja po weekendzie u teściów w końcu w domku. nie mam takich przygód z nimi jak wy ale dobrze też nie jest. na szczęście mieszkają 100 km od nas. teraz tylko święta muszę przeżyć u nich. przynajmniej część świąt. a nie czuję się tam swobodnie

mdłości mnie jeszcze trochę męczą. mam nadzieję że z dzidziolkiem jest ok. wczoraj w samochodzie jak wracaliśmy trochę mnie w brzuszku zakuło i jak zwykle znowu dziwne myśli w głowie się pojawiają
 
Agnes- z dziciolkiem na pewno wszystko oki, a to zakłucie mogło być rozciąganiem się macicy (tak moje bóle okołojajnikowe tłumaczył gin). Jeszcze troszkę i skończysz pierwszy trymestr- czyli ten najbardziej stresujący czas. ;) Trzymam kciuki byś była spokojniejsza i by wszystko było w jak najlepszejszym porządku. ;)
Sytuacja u nas rzeczywiście nie jest komfortowa, ale wierzę, że jakoś dam radę się z tym uporać. ;) rozmowa przyniosła ulgę w postaci takiej, że sobie wykrzyczałam, wyrzuciłam z siebie wszystko (chyba) co mnie gniotło i teraz czekam aż zaobserwuję objawy ustępującej goryczy i znów wróci spokój i beztroska ;)))
 
karolcia no jeszcze tydzień i I trymestr za mną. odganiam czarne myśli daleko. mam nadzieję że dzidziuś ma się ok
cieszę się że wykrzyczałaś wszystkie negatywne emocje. i wierzę że przyniesie to oczekiwany skutek. teraz musi być tylko lepiej.

kochana jak nie chcesz nie odpowiadaj, ale teść zmarł nagle czy chorował? bo może jak rodzina nie była na to przygotowana (chociaż na odejście bliskiej osoby nie można się przygotować) i dlatego teraz nie umieją sobie z tym poradzić i taka atmosfera
 
madlen gratuluję słoneczko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wiesz ze test nie musi być nawet mega mocny w dzien @ także wszystko bedzie OK, i nie słuchaj głupot !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bardzo sie cieszę ze Ci sie udało !!!!!!!!!!!!!!!!! Teraz dbaj o Was !!!!!!!!!!!!!!!! wiem ze plany były inne, wakacje itd ale jestem pewna ze teraz masz to w nosie i jesteś szczęsliwa, no i macie swój owoc miłości poczęty w rocznicę !!!!!!!!!!!!!!!! TO dopiero macie prezent !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ohhhhh ale ja sie cieszę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


agnes wszystko na pewno z maleństwem jest OK, mnie tez czasem coś zakłuje itd, wiec to raczej normalne !!!! główka do góry :)ale wiem jak to jest, człowiek sie martwi !!!!
 
Ostatnia edycja:
agnes- to była nagła śmierć, dostał zawału. najszybciej z tym wszystkim poradził sobie brat mojego męża (padalec)- zajęło mu to 2 godziny. Najtrudniej mojemu męzowi- on ciągle nie może się pozbierać, poradzić sobie. Martwię się o niego i chciałabym mu pomóc, a z drugiej strony wkurza mnie jego stosunek do mamusi. ciągle wewnętrzna wojna nawet w mojej głowie. muszę się od tego odciąć i skupić na budowie i dziecku. ;)
 
karolciu teraz jak wyrzuciłaś wszystkie emocje skup się na maleństwie. jeszcze kilka dni i zobaczysz malucha. no i budowa na pewno tez zajmie twe myśli. tak więc teraz myśl o sobie.

a Twój mąż najwyraźniej jest bardzo wrażliwą osobą i dlatego teraz nie może sobie z tym poradzić, chce chronić matkę. wiem że to boli ale jak pierwszy szok, ból minie to taką opieką otoczy sibie. daj mu czas a wszystko się ułoży.

a padalce maja to do siebie że po nich wszystko spływa i są pozbawieni uczuć

uciekam na razie. jak dam radę będę pod wieczór. pa miłego dnia
 
Dzień dobry kochane!! :-)

O jak fajnie, znowu świetna wiadomość!! :-) madlen tak czułam, że u Ciebie coś na rzeczy jak pytałaś Wiolki o kreseczki na teście!! Super cieszę się!! i gratuluję, nie przejmuj się koleżanką bo gada głupoty!! ;-) Nasze ciężaróweczki Ci potwierdzą :-)
 
reklama
ze mnie juz wyssali krew oczywiscie jakas minute po pobraniu zrobilo mi sie slabo i musialam sie polozyc na chwile ale naszczescie mala byla bardzo grzeczna i tylko obserwowala co sie dzieje :)

my po obiadku idziemy na spacerek takiej pogody to tu nawet w latko ciezko uswiadczyc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry