o matko-
bobo- ja uwielbiam pyry z gzikiem

mogłabym na zmianę jeść ze śledziem w śmietanie

))
wiolka- gratuluję- to są informacje, które nam dodaja skrzydeł
joweg- każda z nas się boi. najpierw się martwimy czy się uda, potem się martwimy czy wszystko jest oki i tak już zostaje do końca życia- na tym między innymi polega instynkt macierzyński
Losiczka Was pozdrawia. Ciągle jej ciężko i próbuje sobie z tym poradzić, ale... Chyba na wszystko potrzeba czasu. Wierzę, że się z tym upora, nabierze dużo sił i wróci do nas szybciutko.
Małami- strasznie mi przykro... Qrcze no...
aneczka- Twój chrabąszcz ma 3/32 waszego domu, a moja chrabąszczowa ma 100% mojego męza, a za chwilkę tyleż samo naszych oszczędności i zdania w sprawie budowy czy wychowania dziecka. Ty przynajmniej masz poparcie męza
marta- kiszona kapucha- ja mogłabym taka surową jeść garściami. moja teściowa niestety płucze, moczy i gotuje, a to już dla mnie nie to samo ;(
z
agubiona- qrcze dla mnie te zdjęcia zawsze były bardziej skomplikowane niż test na inteligencję z ukrytą informacją w tle. Najważniejsze, że Nadia jest na swoim miejscu jeszcze przez jakiś czas i ma się dobrze. Niech rośnie zdrowo
za trzy godzinki mam nadzieję siedzieć już w gabinecie, albo poczekalni i czekać na dobre wieści o Astronaucie
