reklama

Zakupowo - Wyprawkowy

  • Starter tematu Starter tematu Ren
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
U nas w szpitalu wykryli skazę i recepte dosatejmy na 8 puszek, a jak się skończy mleczko to trzeba zadzwonić i pediatra zostawia w rejestracji, żeby dziecko nie głodowało :)
A co do dady to pytałam w biedronce i powiedzieli, że muszą im się skoczyć stare palety z pampersami, bo oni zamawiają paletami i wtedy będą nowe.

jednym słowem trzeba czekac az frajerzy wkupia te gorsze pieluszki aby mozna było miec te lepsze ;-)
 
reklama
zapach zapałek to i ja lubię :-)
dawidowe nieźle to określiłaś :-D:-D:-D
tomas dzięki za wieści :-)
kasia no to właśnie, co lekarz to opinia.
tomas a u nas jak się kończą to muszę podejść do przychodni, wejść między ludźmi do doktor i zapytać czy mi wypisze receptę, dopiero wyciągnąć kartę i dopiero w międzyczasie jakoś doktor wypisuje. dlatego ja teraz tak kombinuje, że biorę i od niej i od alergologa, żeby tam nie łazić i czasu nie tracić. u Was to jakoś lepiej pomyślane...
 
Ja uwielbiam zapach lakieru do włosów firmy Biosilk, mhhmm :)
Po drugie bardzo lubię różne dziwne zapachy- na przykład benzyny :)
oj to zazdroszcze, bo ja mam odruch wymiotny na stacji benzynowej :/

wogóle jestem strasznie wrażliwa na zapachy, a w ciąży mi się to jeszcze pogłębiło :/ autobusem nie mogłam jeździć bo wszystko i wszyscy mi czymś śmierdzieli, nawet perfumy mi śmierdziały :(

Mam tak samo...I jeszcze zapach palonej świeczki,zapałki itp....super!!!!:)
a to akurat lubie, zapach gaszonej zapałki :D

jednym słowem trzeba czekac az frajerzy wkupia te gorsze pieluszki aby mozna było miec te lepsze ;-)
hahaha, dobrze że się na forum informujemy, to my już wiemy co kupować a co nie ;)))
 
A powiedzcie jeszcze czy ten gryzaczek dziąsełko się sprawdza? Bo chciałabym kupić małej ale nie wiem czy będzie go chciała.

Już piszę. Zapłaciłam za niego równe 24 zł w Askocie. Za dwie sztuki, jeden jest z szerokim (grubszym) gryzakiem, takim do lodówki do chłodzenia, drugi jest cieńszy. W pierwszym momencie jak chciałam włozyć jej go do buźki to spanikowałam bo "w poprzek" się nie mieścił! Ale trzeba sposobem włożyć (po kolei, najpierw jedną stronę, potem z drugiej) i jest ok - za to ciężej wypada. No i gryzie go - zdziwiona ale gryzie. Po mały się przyzwyczaja, sama już go sobie miętosi. Myślę że to kwestia czasu i będzie jej ukochanym gryzaczkiem :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry