gąska185 wygodna to może i jest ale nie szkoda pieniążków ?? ;-) ja wszystkie butelki na początku myłam normalnie pod bieżącą wodą płynem,a później wyparzałam

Już nie pamiętam do którego miesiąca bawiłam się w to wyparzanie

chyba o pół roku. Teraz myję normalnie i wyparzam raz na jakiś czas.
Jak będziesz karmiła MM i miała dużooo butelek to sterylizator jest wygodą

tak samo podgrzewacz. Ja np się obeszłam bez niego, inne mamy nie wyobrażają sobie życia

ja po prostu wstawałam w nocy, nalewałam wody do butelki, na kilka sekund do mikrofali i robiłam MM na letniej wodzie. Jak kupisz podgrzewacz to nawet z łóżka nie będziesz musiała wstawać (no chyba, że po dziecko

) bo wszystko na wyciągnięcie ręki :-) Wszystko zależy ile będzie ci maleństwo jadło w nocy.Mój przestał domagać się nocnego jedzenia jak miał rok ale to wstawanie i robienie w nocy mleka nie było jakoś specjalnie uciążliwe;-)
Choć jak już zdecydujesz się na podgrzewacz to kupuj taki z wtyczką samochodową. Zawsze później na jakimś wyjeździe nie będziesz miała problemu z podgrzaniem mleka czy zupki
laktator to i ja miałam. Nawet elektryczny medeli ale za groma nie byłam w stanie rozkręcić laktacji

karmienie było dla mnie traumą ... szybko przeszłam na MM