Maggie baaardzo ci dziekuję za propozycje wózków dla moich urwisów

.
A co do fotelików samochodowych i wózków 3 w 1. Dwa lata temu tez bylismy mało zorientowani w tym wszystkim,ale czas,kilka fachowych porad,a potem po prostu doswiadczenie z zakupionym towarem i przetestowanie go w tzw.życiu dało nam pelny(chyba !;-)) obraz sprawy. A wiec po 1. Foteliki samochodowe mimo,że mozna je wpinac do stelaza wózka nie służą do wozenia w nim prze długi czas dziecka,do tego jest GONDOLA,w ktorej dziecko moze wygodnie lezec zarowno na bruchu jak i pleckach. Jasne taka opcja wpiecia fotelika do stelaza jak idziemy na zakupy i tego typu wyjscie jest świetną sprawą, ale trzeba pamietac,że trzymanie dziecka non stop w takiej pozycji no krotko mówiac nie jest wskazane. Fotelik SAMOCHODOWY ma byc bezpieczny i ma słuyc przede wszystkim do przewozenia dziecka w aucie!
Po 2. Fotelik 0-13(czyli takie jakie teraz potrzebujemy) zawsze montujemy tyłem do kierunku jazdy,nie wolno montowac fotelika na przednim fotelu(chyba ,ze mozemy wyłaczyć tam poduszkę powietrzną,wtedy mozna montować).
Po 3. ISOFIX bardzo ułatwia montaż fotelika aucie,daje dodatkową gwiazdkę bezbieczeństwa,ale wg mnie nie warto dokupowac tej bazy tylko do fotela 0-13. W takim fotelu dziecko jeździ najdłuzej rok,potem trzeba zmienić. No i jesli jest mozliwosc,ze jest baza ISOFIX,ktora pasuje to tych kolejnych fotelików no to super,to wtedy warto zainwestowac,ale jesli nie wiemy czy chcemy miec potem fotelik z tej samej marki,to jest to ogromny wydateka potem problem z pozbyciem sięTak baza kosztuje tylko co sam fotelik.
My mieliśmy i mamy fotelik Maxi cosi cabriofix( bez bazy),teraz dokupię drugi

. A klolejny fotelik kupiliśmy CYBEX solution i to juz jest taki do samego końca wystacający.
Jedyne co warto zrobic to podjechac to sklepu z fotelikami i przymierzyc czy pasy w naszym aucie są wystarczająco długie by objęły fotelik(jesli bierzemy bez bazy). Jak sie okaże ,ze są za krótki, to baza jest konieczna.
A co do tego bezpieczeństwa,to wiecie jak to jest...nigdy w 100% nie zapewnimy tego bezpieczenstwa i wydawanie fortuny na fotelik dla mnie nie ma sensu. Trzeba kupic dobry w swojej klasie nie jakich beznadziejny bez homologacji ( wiadomo),ale pamietajmy,ze na dobrą sprawę na tej zasadzie jesli chciałybyśmy uchronic nasze dzieci przed wypadkiem i jego skutkami trzeba by miec chyba czołg na te nase drogi,takze....
Stawiac na jakość ale byc ostroznym i nie dac sie omamić to chyba podstatwa przy tych kosztowych zakupach.
to chyba wszystko co mi sie przypomniało....buźki