reklama

Zakupy styczniówek 2009

Melulu - to nasze córcie będą miały takie same bodziaki - te drugie, co wkleiłaś :-D
a odnosnie kombinezonu - to w rozmiarze 62 kupujecie, tak? przypomnijcie mi - wiem, że już gdzies o tym było, ale nie pamiętam już... :sorry2:
 
reklama
a odnosnie kombinezonu - to w rozmiarze 62 kupujecie, tak? przypomnijcie mi - wiem, że już gdzies o tym było, ale nie pamiętam już... :sorry2:
Mamjakty, nie przejmuj się, ja ze sklepu dzwoniłam do Celinki, bo nie pamiętałam, czy 62 czy 68 :-D W końcu stanęło na 62. Jak dobrze pójdzie, to jak się dzidzi urodzi w drugiej połowie stycznia, to kombinezon tylko przez luty i marzec posłuży :-) I miejmy nadzieję, że nie będzie śniegu w maju :-D
 
Też dzisiaj zaglądałam za kombinezonem ale jakoś nic ciekawego nie było. Albo całkowicie za duże albo w rozmiarze 56, więc dałam sobie spokój. Jeszcze znajdę jakiś fajny.
Ale za to nakupowałam zupełnie innych rzeczy :tak:
tj. 2 ręczniczki z kapturkiem, ceratkę, kocyk polarowy i bawełniany, myjkę, szczotkę z grzebyczkiem, patyczki do uszu dla niemowlaczka, wielki 3-pak chusteczek dla niemowląt (mam nadzieje że będą małej odpowiadać :confused:), butelkę z Aventu 125 ml i krem bambino. Powoli zaczynam się rozkręcać ;-).
A sobie kupiłam dwa większe staniki bo mnie poprzednie (te większe) zaczęły już gnieść i cisnąć :szok: i wielką namiotową koszulę do szpitala - strasznie nie lubię tego typu piżam :dry::dry: ale co zrobić
 
zmotywowałm się i poszłam oglądać kombinezony, niestety nie kupiłam jeszcze, ale za to zaopatrzyłam się w białą przypominającą futro słodziutką czapeczkę (nie posyłam zdjęcia bo jeszcze nie próbowałam wkleić ani jednego znajdę na to czas:zawstydzona/y:) no i oczywiście kilka drobiazgów kosmetycznych dla siebie do szpitala i dla dziecka...także największe zakupy nadal do zrobienia...:tak:
 
Co do muzyki, to slyszalam, ze muzyka powazna rozwija intelekt noworodka. Nie wiem ile w tym prawdy, ale troche go pomęcze po porodzie-tak na wszelki wypadek :-)
My dzisiaj kupilismy przewijak i 2 pary pajacy. Ubranek juz nie kupuje. Suszy mi sie teraz ostatnia partia upranych ubranek. Wyprasuje i mam juz chociaz z tym spokoj. W Smyku w centrum Wawy( nie wiem jak w innych) jest wyprzedaz niektorych ubranek 25%. Jak komus sie chce, to warto isc. Mozna cos fajnego trafic.
 
reklama
Ja już sobie nie pochodze po sklepach raczej. teraz kupuje jakieś drobiazgi dla chłopaków, kurcze niby drobiazgi a zapłacę znów majątek. No i Janek zrobił mamie dowcip stulecia, skoczył wzrostowo wiecej niż zazwyczaj i musze mu dokupic bielizny :baffled:.
Allegro rządzi, ide szukac i robic liste potrzebnych rzeczy. A potem sie wyżalę :-p.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry